Wolność słowa w mediach społecznościowych jest naruszana i potrzebne są nowe uregulowania prawne, które zapewnią swobodę wypowiedzi – to główne wnioski z konferencji „Cenzura w sieci?”, która odbyła się 8 maja w Domu Dziennikarza przy Foksal 3/5 z inicjatywy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Debata otworzyła tegoroczny Maj na Foksal 2018 - cykl imprez organizowanych przez SDP. Wzięli w niej udział Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, Krzysztof Skowroński, prezes SDP, Tymoteusz Zych z Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Marcin Rola z telewizji internetowej wRealu24.tv oraz Marcin Olender, przedstawiciel polskiego oddziału Google. Konferencję prowadził Witold Gadowski, publicysta, wiceprezes SDP.

- Współczesny świat kilka lat temu zaoferował nam wielką wolność w Internecie. A po tych kilka latach okazuje się, że z tą wolnością są problemy – powiedział na wstępie Krzysztof Skowroński.

Jolanta Hajdasz przyznała, że do Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP zgłaszane są przypadki cenzurowania przez administratorów portali społecznościowych wypowiedzi internautów. – Jest to zjawisko bardzo niepokojące o tyle, że nie wiemy kto decyduje o usuwaniu treści czy zawieszaniu profili – podkreśliła dyrektor CMWP SDP.

Na problem kasowania kont na profilach społecznościowych dziennikarzy, np. Tomasza Terlikowskiego, Rafała Ziemkiewicza czy Magdaleny Ogórek, zwrócił uwagę Tymoteusz Zych. – Już pewną tradycją stało się też kasowanie profili patriotycznych przed Świętem Niepodległości – mówił. – Pamiętamy kasowanie profili chrześcijańskich,  czasami zupełnie niezrozumiałe, np. festiwalu ewangelizacyjnego „Strefa chwały”.

Przedstawiciel Ordo Iuris przypomniał też o innych formach dyskryminowania niektórych treści na portalach społecznościowych ze względów ideologicznych – mniejszą ich widoczność czy zasięg.

Przykład cenzury w sieci na podstawie przypadku telewizji internetowej wRealu24.tv podał jej redaktor naczelny Marcin Rola. – Nasze filmy były kasowane z YouTube, zaczęto nam też ograniczać możliwości zarabiania na tym serwisie– opowiadał Rola. Jego telewizja dostała też dwa ostrzeżenia o możliwości zablokowania konta. – Gdy rozpętała się kompania na Twitterze i Facebooku w obronie naszej telewizji nagle te ostrzeżenia zniknęły – mówił Marcin Rola. Dodał, że nigdy nie dowiedział się co było powodem tych ostrzeżeń i dlaczego nagle zostały anulowane.

Marcin Olender, przedstawiciel polskiego oddziału Google (do tego koncernu należy serwis YouTube) nie chciał odnieść się do tego konkretnego przypadku. – Nie ma takiego tematu, o którym nie można mówić na YouTube. Czasami nie można jednak mówić w określony sposób – zastrzegał Olender. Tłumaczył, że do serwisu każdego dnia trafia gigantyczna ilość materiałów i może się zdarzyć, że coś zostanie błędnie usunięte. – Są jednak procedury odwoławcze i w 99 proc. dają one dobry wynik – zauważył.

Zauważył też, że administratorzy serwisów są zobligowani do usuwania materiałów, które mogą naruszyć prawo. – Jeżeli administrator dostanie sygnał o takim materiale, a go nie usunie bierze na siebie odpowiedzialność – podkreślił Olender.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że sprawa funkcjonowania serwisów społecznościowych w Polsce wymaga uregulowań prawnych. Projekt zmian przepisów w tej sprawie przygotował instytut Ordo Iuris. Tymoteusz Zych przypomniał, że w Niemczech funkcjonuje już ustawa o poprawie egzekwowania prawa w sieciach społecznościowych. Projekt Ordo Iuris ma przede wszystkim zagwarantować, aby funkcjonujące w Polsce serwisy społecznościowe przestrzegały polskiego prawa i za jego naruszenie odpowiadały przed polskimi sądami. Obecnie bowiem często ich regulaminy zawierają klauzulę o jurysdykcji sądów USA. – Nasz projekt wprowadza też kilka rozwiązań pro wolnościowych. Opierają się one na prostej zasadzie: co nie jest zabronione jest dozwolone – tłumaczył Tymoteusz Zych.

Nowe przepisy postulują wprowadzenie zamkniętego katalogu przypadków, w których może dochodzić do kasowania treści oraz zakaz ograniczania zasięgu wpisów m.in. ze względu na kryteria polityczne. Projekt zakłada też ustanowienie ścieżki odwoławczej od decyzji o usunięciu treści, nakładając na portal obowiązek rozpatrzenia odwołania w konkretnym terminie.

- Przyjęcie tych ustawowych zmian zapewni wolność słowa w tej przestrzeni, która coraz częściej jest podstawowym źródłem informacji dla społeczeństwa – zauważył Zych.

Ordo Iuris na stronie: www.maszwplyw.pl zbiera podpisy pod petycją o przyjęcie projektu.

Jolanta Hajdasz na koniec konferencji zaapelowała o zgłaszanie do CMWP SDP przypadków naruszania wolności słowa w mediach społecznościowych. – Tak abyśmy mogli oszacować skalę tego zjawiska. Będziemy też starali się te przypadki opisywać – powiedziała dyrektor CMWP SDP.

jka

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl