Od sześciu lat Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności w Poznaniu stara się, aby monument ten znów stanął w stolicy Wielkopolski. Dlaczego jest to takie ważne? Dlaczego wciąż nie udaje się zrealizować tej idei? Odpowiedzi m.in. na te pytania szukano podczas konferencji, która w środę, 23 maja odbyła się w Domu Dziennikarza przy Foksal 3/5.    

Pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa, zwany Pomnikiem Wdzięczności był największym i najbardziej reprezentacyjnym monumentem przedwojennego Poznania. Stanowił połączenie patriotyzmu i wiary katolickiej wyrażającej się we wdzięczności Bogu za zwycięskie Powstanie Wielkopolskie, dzięki któremu Wielkopolska znalazła się w granicach odradzającej się Polski. Został odsłonięty na placu Mickiewicza w 1932 r. – Był to pierwszy element nowożytnego Poznania. Całkowicie zmieniła charakter tego miejsca, które kojarzyło się z pruskim panowaniem. Wcześniej stał tu bowiem pomnik Bismarcka  - wyjaśniał prof. Stanisław Mikołajczak, przewodniczący Komitetu Odbudowy Pomnika Wdzięczności. Podkreślił, ze był to jeden z trzech – obok Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie i Pomnika Nieznanego Żołnierza w Warszawie – najważniejszych monumentów w Polsce. Wszystkie zostały zniszczone podczas II wojny światowej.  – Nasz nie doczekał się jednak po wojnie odbudowy, bo w jego centrum była figura Chrystusa i władze komunistyczne nie mogły się na to zgodzić – mówił prof. Mikołajczak.
Przerażający obraz niszczenia pomnika przez Niemców przedstawił Tadeusz Dziuba, członek KOPW. - Niemcy pomnik rozbili w proch i urządzili upokarzający Polaków spektakl, wlokąc figurę Chrystusa po brukowanych ulicach miast na śmietnik – opowiadał. Potem figura została wywieziona do huty i przetopiona na amunicję. -  Ten upokarzający sposób zniszczenia pomnika jest dodatkowym motywem naszych działań, aby ten pomnik wrócił do Poznania – powiedział Tadeusz Dziuba.
Prof. Stanisław Mikołajczak przedstawił dotychczasowe dokonania Komitetu. – Zaczęliśmy od przywracania pamięci o pomniku poprzez media, rozprowadzaliśmy ulotki w parafiach, organizowaliśmy konkursy na jego temat – wyliczał przewodniczący KOPW. Wykonano również model pomnika w skali 1:20, który prezentowany był podczas konferencji. Największym sukcesem było jednak wykonanie figury Chrystusa, która będzie stanowiła centralny element pomnika. Co ciekawe, znalazł się w niej fragment płaszcza Jezusa z oryginalnej statuetki, który został ocalony z narażeniem życia podczas przetapiania figury.
Mimo wieloletnich starań Komitetu, wciąż nie wiadomo kiedy pomnik powróci do Poznania. – W 2012 roku rada miasta wyraziła zgodę na odbudowę pomnika – mówił Przemysław Alexandrowicz, członek KOPW. Pod petycją do prezydenta miasta w sprawie odbudowy monumentu podpisało się 25 tys. osób. Idei nie były jednak przychylne najwyższe władz Poznania. – Dwóch prezydentów miało szansę przyczynić się do odbudowy pomnika – przekazać grunt i wydać pozwolenie na budowę. Żaden jednak nie wykorzystał tej szansy – zauważył Tadeusz Dziuba.

Wszyscy uczestnicy spotkania przy Foksal wyrazili nadzieję, że po wyborach samorządowych powstanie lepszy klimat dla obudowy pomnika.

Podczas konferencji przedstawiciele Komitetu uhonorowali osoby, zaangażowane w ideę powrotu Pomnika Wdzięczności do Poznania. Pamiątkowe medale otrzymali: były Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz, były podsekretarz stanu w MON Wojciech Fałkowski, aktor Jerzy Zelnik oraz prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Krzysztof Skowroński. – To wstyd dla Poznania, dla tych którzy odpowiadają za Poznań, że nie są w stanie podjąć tej jedynej, słusznej decyzji, którą i tak kiedyś ktoś będzie musiał podjąć. Mam nadzieję, że niedługo wszyscy spotkamy się na odsłonięciu tego pomnika – powiedział Krzysztof Skowroński odbierając wyróżnienie.

jka

Zapis konferencji można znaleźć pod adresem: https://www.youtube.com/embed/DCcHlXUKL3Y

 

Makieta Pomnika Wdzięczności w skali 1:20

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl