Nadal miliony będą oglądać buńczuczne reklamy o naszych niedołęgach, bo tak zadecydowali uzurpatorzy z TVP. Podpisali umowy z reklamodawcami na „całość”. Bez względu na to, co się będzie działo. No i Kurski oraz spółka rzeczywiście zarobią. Bo dziś TVP nie różni się od fabryki gwoździ albo guzików. Faceci się cieszą, że zarobią na swoje samochodziki i przerosty zatrudnienia w firmie.

   To nic, że leje się z ekranu zakontraktowany chłam reklamowy. Będą pieniądze, tylko nie wiadomo na co. Telewidz się wścieka, Polska głupieje, ale nikt teraz na to już nic nie poradzi. W umowie, zamiast podpisać ją na etapy mundialu, poszli na całość.

   Pytam dziennikarza sportowego: why? A on na to, że: „gdyby spółka prawa handlowego tak właśnie nie postąpiła, to straciłaby miliony”. Jasne, spółka zyskuje, tracą cierpliwość miliony telewidzów.

   Zysk telewizji publicznej nie może być najważniejszą sprawą. Jeśli bowiem tak rozumować, to należałoby serwować obsceniczne porno. Zboczona masa oszaleje z radości, oglądalność skoczy niebotycznie, szmal będzie płynąć wartko rynsztokiem ulicą Woronicza.

   Dano komuś zabawkę, choć wiadomo, że nie wszystko dla każdego. Kiedyś Marszałek Piłsudski wykrzyczał: „Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić”.

   To nieprawda, że nie można było inaczej podpisywać kontraktów. Kto przekonał decydentów, że nasi są świetną drużyną? Sparingi wypadły przecież słabo, a po pierwszych meczach wszyscy wiedzieli, że balon pychy nadmuchany został nieproporcjonalnie do umiejętności a nawet ochoty do gry.

   Oczywiście, to tylko sport. Dlaczego jednak na emocjach ludzi żerować mają cwaniacy?

   Panie Boniek (czy znowu się Pan gdzieś chowa), to nie tylko Wielka Nawałka, to ogromna kompromitacja. Panie Lewandowski – niestety wbrew temu co Pan mówi trzeba będzie zacząć od nowa, od zera. Tak, to właśnie jest tylko sport, a w sporcie czas szybko mija. Jest zupełnie tak jak z politykami, z posłami – tym, którzy najgłośniej wrzeszczą, szybko tchu nie starcza.

   A dziennikarze? Tak zwani specjaliści udowodnili, że albo nie mają zielonego pojęcia o czym piszą lub mówią, albo ci sportowi to kasta podróżników na gapę, którzy kadzić będą każdemu, kto płaci i zabiera na egzotyczne i darmowe wycieczki. Jak to możliwe, że nie dostrzegli poziomu i przygotowania naszych reprezentantów? Głusi, ślepi?

   Rozstańmy się szybko i w jako-takiej zgodzie. Wszyscy się przecież zgadzamy – to była mega kompromitacja, dawno już takiej nam nie zafundowano.

   Może ta kompromitacja piłkarzy jest równa tylko kompromitacji urzędników w TVP. Tamci okazali się bez umiejętności, a tabuny negocjatorów z Woronicza są bez wyobraźni, albo jeszcze gorzej. Całe zaplecze telewizyjne to ogromna ilość ludzi. Nic dziwnego, że z tego stołu tylko ochłapy dostają dziennikarze. Miejmy nadzieję, że to rychło się zmieni.

Stefan Truszczyński

26 VI 2018                                       

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl