Media ograniczone wyłącznie do informacji lokalnej nie będą się w stanie utrzymać samodzielnie, bez zastrzyków finansowych spoza redakcji lub innych form finansowania. Nie ma mowy, by lokalny rynek był w stanie dostarczyć tylu reklam, by starczyło  na utrzymanie redakcji. Pokazuje to przykład Otwocka.

   Na początku sięgnijmy do historii. Jak powstawały media lokalne w kraju, który dumnie nosi nazwę USA? Z reguły wiązało się to z podwyższaniem statusu społecznego mieszkańców osady miasteczka czy miasta. Potrzeba założenia własnej gazety była potrzebą społeczną wynikająca z głodu informacji, a również z potrzeb biznesowych. Świetnie ten proces opisuje Mark Twain w książce „Pod gołym niebem”. Ciekawych zachęcam do przeczytania. W tym miejscu warto dodać, że taką drogę przeszła gazeta „Chicago Sun”.

   Historia mediów otwockich dowodzi jednak, że w tej społeczności nie ma woli mieszkańców do posiadania własnego czasopisma. Istniejące w latach poprzednich czasopisma funkcjonowały parę lat i na tym kończyła się ich historia. Przykładem niech będą losy „Tygodnika Otwockiego”, którego redaktorem naczelnym była w latach 1999-2002 Anna M. Kalinowska. Na roku 2002 kończy się historia tego tytułu.

   Pojawia się „Tygodnik Regionalny”, jego redaktorem naczelnym zostaje Jakub Kordel, otwocczanin, prywatnie mąż pisarki Magdaleny Kordel. Swoją funkcję sprawuje do 2003 roku, do momentu wydania numeru 29. Od tej chwili aż do 2005 roku redakcja funkcjonuje bez redaktora naczelnego.

   W momencie opublikowania numeru 8/2005 redaktorem naczelnym zostaje Adriana Maciejewska, a wydawcą zostaje wydawnictwo TR Maciejewscy z siedzibą w Celestynowie.  Firma zdecydowanie  nastawiona jest na działalność wydawniczo-poligraficzną, reklamową i wydawniczą. Pomimo tego, „Tygodnik…” funkcjonował do 31 grudnia 2007 roku. Nie ukazuje się już w 2008 r. Jak widać,  nie pomogły zmiany właścicielskie, aby tytuł był w stanie samodzielnie się utrzymać. Z moich rozmów z redaktor naczelną wynikało jasno, że sytuacja tygodnika nie była łatwa, a rynek otwocki nie okazał się na tyle chłonny, by tytuł mógł nadal funkcjonować.

   Innym przykładem potwierdzającym moją opinię o specyfice Otwocka są losy tygodnika „7Dni”. Tygodnik funkcjonował w latach 2001-2002. Jego naczelnym redaktorem został Szabolcs Szilagyi, węgierski zawodowy dyplomata i pisarz, attaché kulturalny ambasady Węgier, ożeniony z Polką. W sumie ukazały się 24 numery tytułu: 2001 r. od 20 marca do 31 grudnia - 14 numerów, natomiast w 2002 r. - od 5 stycznia do 9 marca -  10 numerów. Wydawcą był Dom Wydawniczy „Fink” mieszczący się w Otwocku przy ulicy Powstańców Warszawy  9. Pomimo niewątpliwie wielu kontaktów na wysokich szczeblach panu Szilagyi nie powiodła się ta inicjatywa. W tym miejscu należy przypomnieć, że był on również założycielem znanego w Warszawie czasopisma „Metropol”.

   Podobny los spotkał tygodnik „Obserwator”, który ukazywał się w roku 2004 pomiędzy 19 lutego a 30 lipca. Do rąk czytelników trafiło w sumie 20 numerów. Pierwszym redaktorem naczelnym był Artur Pawlak, natomiast od numeru 13 stery redakcji przejęła Anna Olszewska-Krysztofiak. Wydawcą był „Media Dialog”.

   Równie mocnym echem co zniknięcie z rynku „Tygodnika Regionalnego”, odbiła się likwidacja „Gazety Otwockiej”,  będącej organem samorządu otwockiego. Początkowo  czasopismo nosiło nazwę „Otwock gazeta samorządowa”. Pierwszy numer ukazał się w roku 1991. Wydawcą był urząd miasta. Czasopismo wychodziło nieregularnie aż do 1994 r. W kolejnym roku nastąpiła zmiana tytułu, a funkcję redaktora naczelnego objęła Małgorzata Pomianowska. Od 1999 r. i numeru 8. szefowanie redakcją rozpoczęła Ewa Banaszkiewicz. Bardzo ciekawa osoba z dużym doświadczeniem dziennikarskim, obecnie sekretarz redakcji  „Tygodnika Solidarność”.  Z przyjemnością wspominam okres współpracy z panią redaktor. Ostatnim redaktorem naczelnym został Marcin Gawrylik.  Za jego rządów „Gazeta Otwocka” została zlikwidowana przez samorząd otwocki. 

   Pora przejść do najdłużej ukazującego się medium, czyli „Linii Otwockiej”(„Linii”), która porusza tematykę powiatu otwockiego i warszawskiej dzielnicy Wawer. Dostępna jest na tym terenie w średnim nakładzie 6 tys. egzemplarzy. Pierwszy numer tygodnika ukazał się 8 kwietnia 1998 roku pod redakcją Andrzeja Dzierżanowskiego. Od  października 2001 r. funkcję redaktora naczelnego objął Zbigniew D. Skoczek i sprawował ją do kwietnia 2014 roku. Zbigniew Skoczek to guru motoryzacji polskiej. Schedę po nim przejął Artur Kubajek. "Linia" jest wydawana już nieco ponad 20 lat i trwale wpisała się w rzeczywistość Otwocka. Wydawcą "Linii" jest firma Linia-Media należąca do Sławomira Mocha, otwockiego przedsiębiorcy.

 Najmłodszym medium otwockim jest dwutygodnik „ iOtwock.info”, którego redaktorem jest Kazimiera Zaleska. Pierwszy numer ukazał się z datą 31 sierpnia 2015 roku w nakładzie 12 tys. egzemplarzy. „iOtwock” jest platformą trójmedialną dostępną jednocześnie jako bezpłatna gazeta - dwutygodnik, portal internetowy oraz aplikacja na smartfona. Swoim zasięgiem gazeta obejmuje wszystkie gminy powiatu: Otwock, Józefów, Karczew, Celestynów, Kołbiel, Osieck, Sobienie-Jeziory oraz Wiązownę. Czasopismo wydawane jest przez wydawnictwo Media-Info Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jest bezpłatne. Wśród dziennikarzy gazety należy wymienić  Andrzeja Kamińskiego znanego autora wielu książek o naszym regionie. Większościowym udziałowcem spółki jest Ireneusz Paśniczek, obecnie jeden z kandydatów na stanowisko prezydenta Otwocka.

   Podsumowując: na rynku otwockim dostępne są dwa lokalne media, oba wydawane przez prywatnych właścicieli. Funkcjonuje także „Halo Otwock” z siedzibą w Celestynowie. Nie powiodły się próby zaistnienia na dłużej lokalnej telewizji. Co ciekawe, również przed wojną miasto nie miało własnej prasy, pojawiały się wyłącznie efemerydy. Niemal pewne jest, że lokalna prasa może funkcjonować wyłącznie w społeczności, która tego chce i potrzebuje. W chwili obecnej często informacje o wydarzeniach lokalnych szybciej ukazują się w warszawskich  czy mazowieckich mediach. Konkurencją jest Internet, który w znacznym stopniu przejął rolę mediów lokalnych.

Robert Beller

Komentarz Ewy Barlik

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl