W kwestiach oceny spraw społecznych media katolickie mogą się różnić, ale ich siła i wiarygodność tkwi w tym, że w sprawach wiary mówią wspólnym głosem.

   Na rynku polskim obok wielkich świeckich koncernów medialnych są również media katolickie. Jest kilka liczących się tytułów prasowych katolickich, jak np. „Niedziela”, „Gość Niedzielny”, „Przewodnik Katolicki”, „Idziemy”. Są także inne tytuły prezentujące konkretną duchowość, czy też są związane są z konkretnym miejscem jak np., „Różaniec”, „Jasna Góra”. Czy one ze sobą konkurują?

Prasa katolicka między ekonomią a duszpasterstwem

   Kiedy myślimy o mediach katolickich, to oczywiście  nie można pominąć pewnego styku jaki zachodzi pomiędzy prasą katolicką a ekonomią i duszpasterstwem. Na współczesnym rynku idei, zmiennych i różnorodnych opinii o zdarzeniach, Kościołowi poprzez własne media, przysługuje prawo,  a nawet obowiązek wychowania do poprawnego i autentycznego korzystania z daru Bożego, jakim niewątpliwie są środki społecznego przekazu. Już ponad 20 lat temu, bo w 1997 r., „Niedziela” wydała w serii „Zeszyty Niedzieli” bardzo ciekawą publikację „Prasa katolicka między ekonomią a duszpasterstwem”. Autorzy tej publikacji już wtedy zwrócili uwagę na to, że z chwilą powrotu na rynek prasy katolickiej ważne jest podjęcie takich zagadnień jak: społeczne funkcje i techniczne problemy kolportażu, ekonomiczne uwarunkowania oraz miara ich oddziaływania. Jednym z ważniejszych tematów podjętych przez autorów tamtej publikacji był temat rozpowszechniania prasy oraz pokazanie mechanizmów kolportażu w łączności z ekonomią.  Niewątpliwie sytuacja mediów katolickich, ich różnorodność, konkurencyjność jest związana z rynkiem, z ekonomią.

Bardziej komplementarność niż konkurencja

   Skuteczna ewangelizacja, która jest głównym zadaniem mediów katolickich wymaga jednak ciągłego zacieśniania współpracy między różnymi mediami katolickimi w Polsce. W jednym z wywiadów abp Wacław Depo, przewodniczący Rady ds. środków społecznego przekazu Konferencji Episkopatu Polski słusznie stwierdził, że „tym co winno charakteryzować media katolickie jest zdolność byśmy się pięknie różnili. A pięknie, to znaczy i mocno. Konkurencja wśród mediów katolickich nie powinna polegać na chęci złamania przeciwnika, ale abyśmy umieli sobie nawzajem powiedzieć: dobrze, że wy podkreślacie ten aspekt wiary czy życia Kościoła, my z kolei poświęcamy się innemu odcinkowi. Dopiero takie komplementarne, wzajemne dopełnianie się jest prawdziwie katolickie”.

   Moim zdaniem, aby media katolickie w Polsce charakteryzowały się opiniotwórczością potrzebna jest ich integracja jako przeciwwaga dla koncernów medialnych w Polsce. Dlatego ważniejsza jest komplementarność. Jak zauważa abp Depo „są bowiem sprawy, które trzeba powiązać, mianowicie żeby porządek wiary i moralności złączyć z konsekwencją nauki społecznej Kościoła i z tym, co nazywa się udziałem katolików w odpowiedzialności za życie gospodarcze, polityczne, kulturalne. To nie jest tylko potrzeba współdziałania, to już jest konieczność. Chodzi o współdziałanie w tym wypadku z mediami również szkół, uniwersytetów, jak i środowisk rodzinnych, które też muszą dzisiaj bardzo mocno mówić swoim głosem”.

Ewangelizacja to nie jest budowanie strefy wpływów

   Nawet jeśli w jakiejś części Polski bardziej obecna jest „Niedziela”, czy Gość Niedzielny”, „Przewodnik Katolicki”, „Idziemy”, to moim zdaniem wynika to bardziej z tradycji, kultury danego regionu, czy też po prostu przywiązania czytelników do swojego tytułu. Myślę, że tam, gdzie chodzi o ewangelizację nie należy myśleć czy budować jakiejś strefy wpływów. Oczywiście w kwestiach oceny spraw społecznych media katolickie mogą się między sobą różnić, co niesie także pewne bogactwo spojrzenia na rzeczywistość nas otaczającą, ale tam, gdzie chodzi o Magisterium Kościoła, o depozyt wiary, to tutaj siła mediów katolickich, także ich wiarygodność tkwi w tym, że w kwestach wiary mówią wspólnym głosem.

Słuchać się wzajemnie

   Oczywiście stan mediów katolickich w Polsce jest zróżnicowany, choćby nawet ze względu na ich podejście do różnych kwestii społecznych. Trzeba też pamiętać, że różnorodność na rynku medialnym nie może zastąpić rzetelnej informacji, prawdy i obiektywizmu w mediach. Kiedy jednak podejmujemy temat różnorodności w mediach, to jak przypomniał to papież Franciszek w Orędziu do dziennikarzy z 2014 r. trzeba „słuchać siebie nawzajem i uczyć się jedni od drugich”. W tym właśnie widzę także siłę mediów katolickich. „Różnorodność wyrażanych opinii może być postrzegana jako bogactwo, ale możliwe jest także zamknięcie się w pewnej sferze informacji, które odpowiadają jedynie naszym oczekiwaniom i naszym ideom, albo określonym interesom politycznym i gospodarczym” – napisał papież Franciszek.

Wspólne inicjatywy

   Jest rzeczą oczywistą, że w Polsce wobec szkodliwej mediokracji, wszelkiego zamętu, media katolickie powinna charakteryzować integracja, która rodzi także pytania  organizacyjno–strukturalne: czy potrzebne jest odrębne potężne medium? Siłą mediów katolickich jest podejmowanie wspólnych inicjatyw duszpasterskich, opiniotwórczych, a zatem ich komplementarność, a nie konkurencja. Przykładem takiej inicjatywy było wydanie w 2009 roku wspólnie przez 7 tygodników publikacji „Bioetyka katolicka” w nakładzie pół miliona, która stanowiła wkład w debatę bioetyczną w Polsce, a także w 2012 r. wspólny dodatek nt. Kościół – państwo – finanse”. Również ważną rzeczą jest dialog i dlatego różnorodne kręgi ludzi, obecne w życiu społecznym i politycznym oraz środowiska kościelne, winny się ze sobą spotykać i podejmować pewną wspólną strategię wobec wyzwań społecznych.

Wspólna misja

   Naturalnie generalną misją mediów katolickich jest służenie rozwojowi osoby ludzkiej. Każda osoba ludzka ma prawo do ubogacania się za pośrednictwem katolickiej telewizji, radia czy prasy. W mediach katolickich nie może zabraknąć triady: prawda, dobro i piękno, jak zauważa to abp Depo. Wartości te muszą być ściśle ze sobą powiązane, bo tylko wtedy jednoczą nas, a nie dzielą.

Ks. Mariusz Frukacz, dziennikarz „Niedzieli”

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl