Rysunki są dla mojego ojca jedynym sposobem wypowiedzi z więzienia. My na wolności mamy więcej możliwości, aby jego głos został usłyszany – powiedziała Julia Suszczenko, córka Romana Suszczenki, skazanego przez rosyjskie władze korespondenta ukraińskiej agencji Ukrinform.

   Wystawę prac Suszczenki, zorganizowaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Ambasadę Ukrainy w Polsce, uroczyście otwarto w poniedziałek, 11 lutego, w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie. Rysunki powstały podczas pobytu Romana Suszczenki w moskiewskim areszcie śledczym Lefortowo w latach 2016 - 2018.

   Korespondent ukraińskiej agencji Ukrinform został aresztowany podczas pobytu w Moskwie w 2016 roku i oskarżony przez rosyjskie władze o szpiegostwo. W czerwcu ubiegłego roku sąd skazał go na 12 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze.

   Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, rozpoczynając dyskusję towarzyszącą otwarciu wystawy przypomniał, że SDP od lutego 2017 r. wydało już kilka oświadczeń w sprawie uwolnienia Suszczenki.  Niestety władze rosyjskie pozostają na te apele głuche – stwierdził prezes SDP. 

   To, jak ważne są takie apele, podkreślił w swoim wystąpieniu Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczycia, który przypomniał, że w Rosji przetrzymywanych jest 70 ukraińskich więźniów politycznych.   

   – W czasach Związku Radzieckiego było wielu więźniów politycznych i pamięć o nich oraz presja międzynarodowa doprowadziły do tego, że zostali oni uwolnieni, a Związek Radziecki się rozpadł – powiedział Andrij Deszczycia.

Aleksander Charczenko, dyrektor generalny agencji Ukrinform podkreślił, że do tworzenia swoich prac Suszczenko używa prostych środków dostępnych w więzieniu, takich jak: długopis, ołówek, sok z buraka, łuski cebuli, keczup.

   - Te obrazy pokazują, co powinno być w każdym z nas: wiarę w przyszłość, wiarę w dobro. Roman będąc w więzieniu potrafi stworzyć coś tak nadzwyczajnego – powiedział Ambasador Ukrainy w Polsce.

   Jadwiga Chmielowska, sekretarz generalna SDP, podkreśliła, że podstawowym zadaniem dziennikarzy jest dociekać prawdy, ponieważ tylko człowiek dobrze poinformowany jest w stanie podejmować słuszne decyzje. – Pokazywać prawdę  nawet za cenę represji, więzienia – mówiła Janina Chmielowska. – Roman Suszczenko pokazuje, że nawet w więzieniu można pozostać człowiekiem wolnym. Jest przykładem dla innych dziennikarzy, że nie należy się bać.

   Sekretarz generalna SDP zauważyła, że wiele osób nie ma świadomości o toczącej się na Ukrainie wojnie. – Ta wojna toczy się o nasze umysły i na pierwszej linii są dziennikarze. To, co spotkało Romana Suszczenkę, to normalne, co dzieje się na wojnie. Obowiązkiem innych dziennikarzy jest występowanie w jego obronie, nagłaśnianie tych spraw, bo społeczeństwo jest uśpione, nie rozumie, że jest wojna – mówiła Jadwiga Chmielowska.  

   Julia Suszczenko, która niedawno spotkała się z ojcem, powiedziała, że nie spodziewał się on, iż jego obrazy będą pokazywane za granicą. – Bardzo się cieszył, że ktoś docenił jego twórczość. To inspiruje go do dalszej pracy – mówiła Julia Suszenko.

   Opowiedziała, w jakich warunkach przebywa jej ojciec: – Więzienie wygląda okropnie, jakby się tam czas zatrzymał. Ojciec żyje w próżni informacyjnej. Nie ma dostępu do telewizji, gazet. Ma kontakt jedynie z prawnikiem i konsulem. Rodzina może go odwiedzać raz na cztery miesiące, listy nie zawsze dochodzą lub docierają z opóźnieniem - mówiła.

   Poseł PO Marcin Święcicki, obecny na otwarciu wystawy, przypomniał, że polski Sejm przyjął uchwałę wzywającą do uwolnienia ukraińskich więźniów politycznych. – Ta wystawa pokazuje, że nie można złamać tego człowieka, pokazuje jak wielki jest to człowiek i jak wielki jest jego talent – podkreślił.

   Zebrani na wernisażu prac Suszczenki wystosowali apel, w którym domagają się „jak najszybszego uwolnienia ukraińskiego dziennikarza z rosyjskiego więzienia".   (Pełna treść apelu tutaj)

 

Julia Szuszczenko prezentuje najnowszą pracę swojego ojca

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl