Od 16 grudnia 2016 r. w Polsce demokracja została niesłychanie zwichnięta. I to w niezwykle fatalny sposób. Oznacza bowiem straszliwie (dosłownie) groźny precedens. Bo w imię „szczytnych ideałów” (szczytne, czy nie szczytne, to tylko i wyłącznie jednostronne określenie tych, którzy się do tego odwołują) przeraźliwie łamie się prawo.

Platforma Obywatelska i .Niezależna rozpoczęły okupację sali sejmowej Rzeczypospolitej Polskiej. A nawet fotela samego Marszałka Sejmu RP. A z mównicy sejmowej trochę później śpiewano głupawe piosenki, czy odtwarzano prognozę pogody. I trwało to do ostatniego czwartku, czyli do 12 stycznia 2017 r., 27 dni jak przyznają posłowie Platformy Obywatelskiej. Bez mała prawie cały miesiąc okupacyjnej akcji i jak niektórzy to określili „Muppet Show”. Śmiać się, czy płakać?

I to pod hasłami, że „nie odpuścimy”, a to zupełnie nowy element walki politycznej w kraju nad Wisłą. Bo „nie odpuścimy” oznacza, że nie liczy się wynik demokratycznych wyborów, decyzja wyborców, choć to oznacza przecież prawo i jego wykonywanie. ”Nie odpuścimy” to przede brak racjonalności (niestety), upór za wszelką cenę, pokazywanie narodowi, że wola narodu się nie liczy (czy to nie jest autorytaryzm tak chętnie zarzucany rządzącej partii i jej poszczególnym członkom w wątpliwie jakości zarzutach).

I tak okupacja: zajęcie miejsc wokół mównicy i żadnego miejsc marszałków Sejmu, a więc jawne łamanie prawa odbywał się w imię obrony Konstytucji, demokracji, praw dziennikarzy do bycia w głównym budynku Sejmu.

Mówienie o demokracji, ba szafowanie nią! A jednocześnie antydemokratyczne działania. Czy to może iść w parze? PO od czasu, gdy nie przedstawiła audytu swojej 8-letniej kadencji (i to samo PSL), szuka cały czas skutecznego sposobu jak być skuteczną opozycją. I co gorsza, wcale go nie znajduje. Mało tego w imię demokracji, robi coś całkowicie przeciwnego. Musi się spieszyć, bo czas wyraźnie działa przeciwko opozycji. Im więcej czasu upływa, tym wyraźniej widać, że w Polsce nie jest tak źle. I nie chodzi tylko o agencje ratingowe, które mimo okupacji Sejmu nie pogorszyły sytuacji Polski. Nawet prasa niemiecka, do tej pory mało przychylna zauważyła na łamach „Die Welt”, że moje jednak rządząca partia ma rację. Może warto z rządzącą partią rozmawiać. Bo jest konsekwentna, ma swój bardzo wyraźny program działania, chce zmian i pomału ich dokonuje. Powtarzam, iż więcej czasu upływa, tym gorsza sytuacja opozycji, która żadnego spójnego, nie mówiąc alternatywnego programu do tej pory nie ujawniła.

Dlaczego tak groźne jest okupowanie Sejmu i związane z tym niezbyt poważne działania? Niszczenie demokracji, czyli autorytaryzm zaczyna się właśnie od blokowania organu, który jest sformowany z woli narodu. Zaraz potem jest już tylko dyktatura i niestety...faszyzm.

Co bardziej dziwne, że różnej maści publicyści: z lewej i prawej strony i ci ze środka przez 27 dni nie zauważyli do jak niebezpiecznej sytuacji w Polsce doszło? Może chodziło o zmuszenie rządzących do użycia siły? Wyrzucenia posłów PO i .Nowoczesnej siłą z sali sejmowej, na przykład przy użyciu Straży Marszałkowskiej? Albo jeszcze lepiej BORu? No właśnie! Czy ta okupacja to nie miała znamion prowokacji? Patrzcie co się w Polsce dzieje? Te „pisiaki” wyrzucają posłów siłą z parlamentu? Już nieważne w jakiej sytuacji, istotne, że siłą usuwają posłów z parlamentu! To dopiero materiał na pierwszą stronę i to z wykrzyknikami! Bo przecież Polska „nierządem stoi”?

Ale nie tylko o to chodzi, nie tylko prowokowanie. Okupacja organu władzy państwowej jest bardzo niebezpiecznym precedensem. Przecież scena polityczna jest obserwowana przez różne skrajne grupy: z lewa i prawa. Ekstremiści przecież są, nikt temu nie zaprzeczy. To jak to? Partia opozycyjna, a nawet dwie mogą blokować parlament, lekceważyć posłów, o większości parlamentarnej nie mówiąc? A my nie możemy zrobić tego samego? Sejm sejmem. A jak nam się nie spodobają decyzje burmistrza, wójta to zamiast szukać środków demokratycznych, normalnej drogi sądowej będziemy okupować urzędy gminy, starostwa, urzędy wojewódzkie. Albo gabinety wójtów, prezydentów, starostów i wojewodów. A dlaczego nie? Skoro możliwe jest to w Warszawie, to u nas w mniejszych ośrodkach nie?

Proszę państwa, to nie jest gdybanie, ani straszenie! Ten straszny spektakl rozgrywał się na oczach całego narodu i jakoś nikt nie protestował.

Czy my już nie poszliśmy w Polsce o jeden krok za daleko? Skoro takie rzeczy są możliwe i nie spotykają się z ostrą krytyką? Wszyscy milczą? Pełne społeczne przyzwolenie?

Trzeba koniecznie zadać bardzo proste pytanie. Dlaczego protestujący, czy w ogóle PO i .Nowoczesna nie skorzystały z demokratycznych działań, między innymi zapisanych w Regulaminie Sejmu? Czy tu znowu przeszkodą było nowe, opozycyjne wyzwanie: „nie odpuścimy”?

W Regulaminie Sejmu w art. 176 zapisano:

ustęp 5. Poseł oraz każdy uczestnik posiedzenia biorący udział w dyskusji może zgłosić zastrzeżenia lub poprawkę do sporządzonego protokołu nie później niż do chwili rozpoczęcia następnego posiedzenia Sejmu. O przyjęciu lub odrzuceniu poprawki Sejm rozstrzyga większością głosów bez dyskusji.

ustęp 6. Protokół, do którego nie wniesiono zastrzeżeń lub poprawek, uważa się za przyjęty. Przyjęcie protokołu potwierdza podpisem Marszałek Sejmu lub przewodniczący obradom wicemarszałek oraz prowadzący protokół sekretarz posiedzenia. Protokół, opatrzony pieczęcią Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, przechowuje się w archiwum Sejmu”.

Nie zgłoszono żadnych zastrzeżeń! 30 posłów mogło także wystąpić o reasumpcję głosowania nad budżetem.

Żadnych takich wniosków opozycja nie zgłosiła! Demokratycznych i zgodnych z przepisami. Zamiast tego Przewodniczący PO ogłosił, broniąc przecież dotychczasowych działań swego ugrupowania, iż jedynie z a w i e s z a okupację? Cała Polska to słyszała (czy tu znowu owo „nie odpuścimy” kieruje działaniami opozycji?).

A to jest równie groźne jak poprzednia sama okupacja. Bo co, mamy teraz zawieszoną demokrację i zawieszoną Konstytucję?

Jak długo opozycja zamierza balansować na tej linie braku poszanowania prawa?

 

 

Andrzej Dramiński

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl