Pułtusk reklamuje się jako  nowoczesne miasto z tradycjami. Bogatą  historię ubarwiły pobyty króla Zygmunta III  Wazy, Napoleona Bonapartego, ks. Piotra Skargi, Jana Kochanowskiego, Henryka Sienkiewicza. O tych postaciach dowiadujemy się zwykle w trakcie gawęd przewodników oprowadzających po jednym z najdłuższych rynków w Europie i najbliższych okolicach. Z urokliwego portu nad Narwią rozpościera się widok na Puszczę Białą.

Jednak miasto żyje rytmem bardzo współczesnym . Już po raz piaty na przełomie czerwca i lipca miejski rynek gości „ Pułtusk Festiwal im. Krzysztofa Klenczona”. Patron Festiwalu urodził się14 stycznia 1942 roku w domu przy  ul. Rynek 19 od strony ul. Rybitew . Przypomina o tym tablica umieszczona na budynku. Tutaj też spędził wczesne dzieciństwo. Wokalista i  kompozytor dał się poznać jako członek zespołów: Niebiesko-Czarni, Pięciolinie, Czerwone Gitary i Trzy Korony.                                                                                            

Jubileuszowy  V Pułtusk Festiwal  zobowiązywał do działań  wyjątkowych. I tak się stało. Pułtusk – nowoczesne miasto z wieloma tradycjami pozostało wierne swojemu znanemu przedstawicielowi muzycznej kultury. I tak już po raz piąty zorganizował kolejny, jubileuszowy Festiwal poświęcony postaci Klenczona i jego muzyce.

To duże wydarzenie artystyczne będące także chlubą letnich dni , promujące miasto szerszemu ogółowi, zostało zorganizowane staraniem Gminy Pułtusk, Miejskiego Centrum Kultury i Sztuki, Fundacji im . Krzysztofa Klenczona reprezentowanej przez jego żonę - Alicję Klenczon , Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” z Warszawy.

Honorowy patronat objęli Alicja Klenczon oraz Henryk Kowalczyk – Minister Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów. Partnerzy Festiwalu  to między innymi : Kongres Polonii Amerykańskiej , Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku, Polsko – Amerykańska Izba Gospodarcza , Stowarzyszenie „Polski Rock,n Roll” im. Krzysztofa Klenczona.

Jednym z celów Festiwalu jest popularyzacja postaci i twórczości Krzysztofa Klenczona w kraju i wśród Polonii za granicą . Można także zaznaczyć , że jego postać jako „niepokornego” wśród sobie współczesnych lub „Zbuntowanego Anioła” jak go określiła jedna z australijskich piosenkarek  ( Asia Lunarzewsky ) inspiruje do aktywnej twórczości muzycznej przedstawicieli młodego ,współczesnego pokolenia. I tak się stało na kolejnym V Festiwalu. Spośród 30 zgłoszonych do konkursu zespołów i solistów ostatecznie jury wyłoniło 12, z czego stawiło się do przesłuchań 9 zespołów i solistów.

Interesującym i miłym akcentem na rozpoczęcie uroczystości  w dniu 30.06 było  odsłonięcie tzw. „Ławeczki” tuz przy fontannie na rynku. Uroczystość poprzedziła msza w  intencji wokalisty w kaplicy św. Marii Magdaleny. Na ławeczce została umieszczona  rzeźba Krzysztofa z nieodłączną gitarą w rękach wg. projektu  Aleksandra Mazji, a wykonana przez wrocławskiego rzeźbiarza Grzegorza Łagowskiego. Ławeczka zawiera system dźwiękowy , który za pomocą przycisku sensorycznego jest dostępny dla każdego turysty i odtwarza 3 utwory Klenczona : „Natalie” , „10 w skali Beauforta” i „ Gdy kiedyś znów zwołam Cię”. Jest to jak dotąd jedyna w kraju grająca ławeczka poświęcona artyście muzyki big- beatowej. 

Postać Krzysztofa Klenczona tuż po odsłonięciu pomnika oraz  z żoną Alicją :

         

Piątkowy wieczór wypełniły koncerty i występy w amfiteatrze przy Zamku: Natalii Lubrano , laureatów poprzednich czterech edycji Festiwalu które odbyły się w Pułtusku, Zespołu Homo – Homini z Aleksandrem Nowackim i na koniec zespołu The Postman – Polscy Beatlesi z Polkowic.

Ten ostatni zespół wywarł największe wrażenie grając dosłownie muzykę wczesnych Beatlesów z lat 1962-1965 , do tego występując w  „beatlesowskich garniturkach”. Gdy podczas występu w ten klasyczny  repertuar wkomponowali kilka piosenek Klenczona w beatlesowskiej aranżacji , wrażenie jeszcze się spotęgowało – utwory Klenczona niczym nie odbiegały od kompozycji duetu Lennon – Mac Cartney i z powodzeniem mogły by być wykonywane przez samych Beatlesów ! To były między innymi : „Kwiaty we włosach”, „Nikt na świecie nie wie”, „10 w skali Beauforta”,  „Nie zadzieraj nosa” .

Sobota upłynęła pod znakiem przesłuchań zakwalifikowanych do finału zespołów i solistów . Warunkiem było wykonanie co najmniej jednej piosenki Klenczona , druga mogła być dowolna. Jury w składzie : Alicja Klenczon , Maciej Cybulski , Zbigniew Krajewski , Andrzej Ambroziak , Krzysztof Lachmański , Andrzej Kalinowski , Andrzej Ambroziak i Aleksander Nowacki rozstrzygnęło finałowy konkurs festiwalowy.

 Wieczorem odbył się  koncert laureatów konkursu dla uczniów i młodzieży ze szkół pułtuskich pod nazwą „ W sześciu strunach zamknięta muzyka” organizowany przez Starostwo Powiatowe w Pułtusku oraz Publiczną Szkołę Podstawową nr.3 z Oddziałami Integracyjnymi im. T. Kościuszki w Pułtusku.

Później nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu festiwalowego z wręczaniem nagród , który był połączony  z koncertem laureatów I, II i III miejsca a także  koncert laureata nagrody specjalnej dla polonijnego uczestnika.

Ponadto na scenie wystąpiły znane gwiazdy : Natalia Kukulska z zespołem , oraz wszystkim znani od dziesięcioleci  Skaldowie.

Werdyktem Jury Nagrody Burmistrza Miasta Pułtusk Krzysztofa Nuszkiewicza za zajęciw I miejsca otrzymał zespół „HYMEN” z Iławy, za zajęcie II miejsca Zespół „Trójmiejska Grupa Wokalna” z Gdyni, za zajecie III miejsca Zespół „The Beatle Vs” ze Lwowa. Ponadto inne nagrody przyznano: Zespołowi „Blueberry Hill” z Pułtuska, , Zespołowi „Sprawcy Zamieszania” z Pułtuska, Elżbietę Olipra z Krakowa, Zirka Kolos i „Shlasgerband” ze Lwowa, Roberta Lewandowskiego z Warszawy.

Interesującym akcentem Festiwalu były  kolejne  „Warsztaty Muzyczne Music Camp” w dniach 28.06 – 04.07 organizowane przez Fundację im . K. Klenczona pod kierownictwem Sylwii Baryckiej z mężem.  Były to zajęcia warsztatowe prowadzone przez  profesjonalnych artystów (Dorotę Miśkiewicz, Natalię Lubrano, Krzysztofa Ścierańskiego, Leszka Cichońskiego i innych) z młodymi muzykami, którzy zyskują możliwość nauki , pogłębiania i szlifowania swoich umiejętności instrumentalno – wokalnych. Były także wspólne koncerty, „Jam session” i muzykowanie w amfiteatrze przy Zamku – Domu Polonii. Szczegółowo link :

www.warsztatypultusk.pl

Fenomen Krzysztofa Klenczona polegał także na tym, , że był postacią nie tuzinkową , kontrowersyjną , ale przede wszystkim urodzonym  muzykiem, kompozytorem , multi instrumentalistą ( klarnet , harmonia, fortepian , harmonijka ustna , gitara ) aranżerem i wykonawcą swoich utworów. W jego kompozycjach  pojawiał się  na przemian dynamiczny rock and roll i  liryczno - sentymentalne utwory. A niekiedy  był też  autorem tekstów (m.inn.  Biały Krzyż, Dom , Stella Maris ). Muzyka i teksty utworów powstałych ponad pół wieku temu  pozostają nadal aktualne.  Utwór „Biały krzyż” wielokrotnie pojawia się na współcześnie organizowanych konkursach pieśni patriotycznej.                                                                                                                                     

Dzisiejsi piosenkarze  próbują zmieniać brzmienie utworów Klenczona, co rzadko przynosi pozytywny efekt , lub próbują przekonywać słuchaczy do własnych kompozycji . Śpiewają współczesne utwory o bardzo trudnej linii melodycznej , nie dające się powtórzyć , zanucić czy też zagrać . Czy jest to już tylko rytmiczny i mocno udziwniony hałas czy jeszcze muzyka?  I być może chodzi o tę totalną blokadę współczesnych piosenek dla szerokiego ogółu. Tylko  w takim razie dla kogo one są przeznaczone ? Brakuje im również tego przesłania , którym charakteryzowały się kompozycje i teksty z lat 60 -90 minionego wieku. Młodzieżowa muzyka rytmiczna zwana z angielska „big- beatem” miała niepowtarzalny urok, melodię i wspaniale teksty. Można żałować, że przechodzi już do historii muzyki rozrywkowej  w ramach kultury z tamtych lat.

Mam nadzieję ,że  doczekamy się kolejnego  już VI Festiwalu , który stał się na dziś znakomitą promocją kulturalno – turystyczną  w kraju samego Pułtuska i osoby jej znakomitego reprezentanta  Klenczona. 

 Można żałować, że Krzysztof Klenczon odszedł przedwcześnie zabierając ze sobą utwory, których nigdy już nie usłyszymy. Jak na swoje przeżyte  niecałe 40 lat pozostawił dorobek około 100 piosenek i innych instrumentalnych utworów.  Nie wszystkie zdążył nagrać .  Ale dawnej urody jego piosenek czas nie naruszył zbyt mocno. Dlatego też Festiwale sygnowane jego imieniem są nadal potrzebne. Czy rzeczywiście nie przeszedł do historii?                                                                                                                                                                                                                                           

 Krzysztof Piskorski

 

 

 

 

 

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl