Marek Migalski w tekście pt. 'Narody z probówki' (Magazyn 'Plus-Minus' - 'Rzeczpospolita', 04.08.2017) już w samym leadzie promuje pogląd, iż rzekomo 'to państwa tworzą narody, a nie narody państwa', którą to tezę w dalszej części tekstu stara się udowodnić i rozwinąć, dając przykłady nowożytnych państw, utworzonych faktycznie mniej czy bardziej 'sztucznie', w Afryce czy też na Bliskim Wschodzie. Ale już w tym momencie można zapytać: co w takim razie z Polską i innymi wielowiekowymi państwami-narodami, takimi jak Francja, Włochy, Grecja, etc? Przecież także w czasach, gdy ich państwowość nie istniała, np. z powodu obcej okupacji, narody te przechowywały narodową pamięć, tradycję i tkankę, a czasami także utajnioną strukturę państwa podziemnego, bo potem w dogodnej chwili odtworzyć państwo jako naturalny sposób samoorganizacji wspólnoty.

Specjalnie piszę 'wspólnoty’, a nie 'społeczeństwa' czy 'narodu', bowiem dalej Migalski, wychodząc od skrajnych przykładów wspomnianych nowych państw, przechodzi do kolejnych bardzo radykalnych konkluzji: 'Czasy nowożytne /.../ obaliły Boga' (tu aż chciało by się dodać 'zostało to naukowo obiektywnie i bezstronnie wykazane przez sowieckich...' – przepraszam: 'liberalnych naukowców'), a także boską koncepcję pochodzenia władzy, i jedyną konkurencją dla idei narodu zostały rzekomo jedynie 'liberalizm i komunizm' - dlatego 'można ten konflikt opisać jako walkę ideologii jednostki (liberalizm), ideologii grupy (nacjonalizm) i ideologii ludzkości (komunizm)'.

Cóż, już z samego doboru i opisu ideologii widać, jak Migalski - domniemać można, że zapalony zwolennik liberalizmu - ułatwia sobie zadanie, 'ustawiając przeciwników': ideologia grupy to przecież także patriotyzm (naród, wspólnota obywateli, etc) czy socjalizm (społeczeństwo) - tu ciekawym przykładem łączenia obu może być np. przedwojenny patriotyczno-społeczny PPS Piłsudskiego - a wspomniana ideologia ludzkości to dzisiaj także globalizm, mondializm, etc.

Jednak Migalskiemu najwyraźniej wygodne jest tak skrajne i radykalne przedstawienie konkurencji ideologicznej, bo dzięki temu nie musi zbyt wiele pisać o oczywistym - szczególnie dla Polaków i innych narodów Europy Środkowej - złu komunizmu. Dzięki temu może wyżywać całą swoją widoczną niechęć do wspomnianej przez niego 'ideologii grupy' - czyli w tym przypadku narodowi, redukując go do nacjonalizmu i stygmatyzując z widoczną niechęcią jako 'nacjonalizm i niechęć do siebie poszczególnych narodów', który 'Ożywia demony szowinizmu', opisując go nawet jako 'Banalny nacjonalizm', którego 'Idea samostanowienia narodów ma zaledwie 100 lat, ale nowinka ta już zdołała pochłonąć miliony istnień ludzkich'.

Trzeba w tym momencie przyznać, że KAŻDA idea czy wartość w swojej skrajnej formie może rzeczywiście doprowadzić do wojen i masowych morderstw - może to być ekstremalny i nietolerancyjny fanatyzm religijny, plemienny, narodowy. Ale wtedy wypada, a nawet trzeba przyznać, że zalicza się do tego także fundamentalistyczny fanatyzm liberalny.

Podczas rewolucji francuskiej zamordowano w imię hasła 'Wolności, Równości i Braterstwa' do miliona ludzi (zob. np. 'Czarna Księga Rawolucji Francuskiej') - tylko dlatego że byli 'niepostępowi', ‘nieliberalni’. Dzisiejszy liberalizm, będący coraz bardziej skrajną i nietolerancyjną ideologią, niszczącą tradycyjne, czyli po prostu normalne wspólnoty, wartość czy normy, sam żerującą na tak oczywistej i naturalnej wartości jaką jest wolność, stał się de facto nietolerancyjnym totalitaryzmem, posługującym się pałką tzw. politycznej poprawności, i z tego powodu właśnie nazywany jest coraz częściej 'liberalnym faszyzmem'.

Dlatego, jeśli naprawdę chcemy uczciwie dyskutować i debatować o wartościach, ideach czy ideologiach, to pamiętajmy by każdą ideę czy ideologię obserwować w konkretnych sytuacjach i przykładach, a szczególnie tych skrajnych i ekstremalnych, czyli tzw. warunkach brzegowych. I stąd mój nieustający apel do wszystkich banalnych liberałów w rodzaju Marka Migalskiego: zapraszam do kraju, w którym w nie wprowadzono 'sztuczności państwa' i gdzie nie ma 'opresji i propagandy narodu', do 'liberalnego raju na ziemi' - Somalii.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl