Wakacje z natury rzeczy sprzyjają podróżowaniu, a ono odbywa się u nas w większości wypadków za pośrednictwem polskich kolei państwowych sensu largo. A że, jak wiadomo, podróże kształcą, sporo o kraju można się dowiedzieć podróżując jego kolejami.

Nie napodróżowałem się tego lata wiele, podróżuję na co dzień Kolejami Mazowieckimi i swoje doświadczenia mam, tymczasem zawieszono ich dalsze zbieranie na kołku, bo co najmniej przez rok pociągi na mojej trasie kursować nie będą w ogóle! Remont torów, infrastruktury itd.

Ale od czegóż inne spółki kolejowe?! Drakońskie ceny ekspresów Intercity skutecznie zniechęcają do korzystania z usług tej firmy, ale i tu bywa lepiej i gorzej. Np. ekspres do Helu może kosztować 86 zł i jechać 4 godziny, a tzw. Pierdolino (licencja własna!) tylko do Gdyni jedzie prawie 3,5 h i kosztuje dwa razy tyle! No tak, ale Pierdolino ma status pociągu Premium i za to płaci się 100 proc. drożej. Paranoja? Jasne, że tak! Ten „prezent” od Tuska dla Polaków (majętnych!) jeździ już brudny z zewnątrz jak nieboskie stworzenie, już nie ma tego ślicznego błysku z początków funkcjonowania tego cudu. Oczywiście pociąg można umyć, ale komu by się chciało?! Polak nie świnia – wszystko zniesie.

Spółka Intercity oferuje także Tanie Linie Kolejowe. Ale wiadomo – jak coś jest tanie… Te pociągi w strukturze IC traktowane są po macoszemu. Taki pociąg TLK miał odjechać z Gdyni do Warszawy o 18.47, ale odjechał o 19.55, bo… czekał na jakiegoś innego „bałagana” ze Szczecina jako „pociąg połączeniowy”. Nabite setkami ludzi TLK czekało na kilkanaście osób, które się miały w Gdyni przesiąść… Miłosierne te koleje jak cholera. W rezultacie jak ktoś miał w perspektywie dalszą podróż z Warszawy, musiał sobie gdzieś na stacji poczekać całą noc, bo inne pociągi już poodjeżdżały. Nie wszędzie jest miłosiernie… W tych pociągach TLK nie uświadczysz bufetu ani wagonu restauracyjnego niezależnie od długości trasy! Jeździ jedynie facio z wózkiem, przepychając się w wąskich przejściach i oferując kawę lub herbatę. Oczywiście nie za darmo. Ale i tak łaska pańska… W Pierdolino dają podobno kawę i wafelka gratis. Nie wiem, nie jechałem. Ale na biednego nie trafiło…

Ze spóźnienia pociągu – obojętne, jakiego – nikt już nie robi problemu. Panienka przez megafon stacyjny „uprzejmie przeprosi” i po sprawie. Podobno są jakieś przepisy dotyczące zwrotu części opłaty za bilet w razie opóźnienia pociągu, ale czy naprawdę są? I już mogę sobie wyobrazić „drogę przez mękę” kogoś, kto chciałby ewentualnie ten przepis wyegzekwować…

Budujemy sami – albo kupujemy – coraz szybsze pociągi, nawet te dla kolei podmiejskich. Tyle, że one… nie mogą rozwijać swoich fabrycznych prędkości, bo nie wytrzymają tego tory – w znacznej mierze leżące na zbutwiałych lub spróchniałych podkładach i większa prędkość składu grozi w tych warunkach katastrofą. Na mojej linii skierniewickiej na odcinku od Warszawy Zachodniej do Grodziska Mazowieckiego zawieszono właśnie całkowicie (na rok!!!) kursowanie pociągów podmiejskich z powodu wymiany torów i innych remontów infrastrukturalnych. Zamiast tego uruchomiono zastępczą komunikację autobusową… Burdel już jest niewąski, zobaczymy, co będzie dalej… Miej, Panie, w opiece podróżnych…

Słowem – „dziki wschód” jak był, tak jest.

Koleje w Polsce nadal są spektakularnym wizerunkiem polskiej zapaści cywilizacyjnej. Stojąc na peronie i czekając na spóźniający się pociąg można sobie przypomnieć idylliczne czasy Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego, który za spóźnienie pociągu stawiał maszynistę „pod stienku”. „Krwawy Feliks” miał bowiem świadomość, że państwo ocenia się po funkcjonowaniu kolei, bo te koleje noszą na sobie znak tego państwa. Jaka kolej, takie państwo…

No, nie rozwijam dalej tej myśli, bo po co. Lepiej zakończę PRL-owskim jeszcze dowcipem z epoki Gierka. W Polsce za Bieruta było jak w tramwaju – połowa siedzi, połowa wisi. Za Gomułki było jak w autobusie – jeden kieruje, reszta się trzęsie. A za Gierka było jak w samolocie – niby luksus, a wszystkim się rzygać chce…

Czyżbyśmy wracali do czasów Edwarda Odnowiciela?

Wojciech Piotr Kwiatek

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl