Pani Irena Lasota w tekście ‘Żydów można na razie odłożyć do lamusa’ z dn. 15.12.2017, publikowanego w magazynie ‘PLUS – MINUS’ – ‘Rzeczpospolita’, cytuje opinię iż rzekomo „Polacy mają pierdolca na punkcie Żydów".

Ponieważ mam przyjemność bywać w miarę regularnie w Indiach, gdzie młodzi obywatele Izraela po odbyciu służby wojskowej masowo jeżdżą na wakacje, i bywa tam także wielu Żydów z USA oraz Europy Zachodniej, dlatego z przykrością muszę stwierdzić że to Żydzi/Izraelczycy – cytując red. Lasotę – w mojej opinii ‘mają pierdolca na punkcie Polski’. Otóż powszechna wśród nich opinia o naszym kraju Polsce i nas Polakach jest jednoznacznie negatywna: według ich opinii byliśmy i jesteśmy antysemitami i nie cierpimy Żydów.

Wszelkie moje debaty z nimi i uwagi o wspólnej wielomilionowej mniejszości Żydów, mieszkających na terenie Polski przez ok. tysiąc lat wspólnie z innymi narodami i społecznościami oraz wspaniałej i ciekawej kulturze żydowskiej z tego okresu, kwitowane są komentarzami o rzekomych nieustannych ‘prześladowaniach’, ‘opresji’ i nieustających ‘pogromach’. Cóż, przyznać muszę że mój kraj nie był, i raczej nigdy nie będzie, miejscem idealnym i perfekcyjnym, ale już pobieżna znajomość tradycyjnego, masowego i oficjalnego państwowego antysemityzmu w Europie Zachodniej oraz Rosji, który spowodowały, że miliony Żydów masowo przenosiły się do Polski i w region Europy Środkowo-Wschodniej wskazuje, że bynajmniej nie byliśmy aż tak straszliwie ‘żydożerczy’, jak się to przedstawia, a raczej przeciwnie. Oczywiście bywały incydenty i przypadki zatargów czy konfliktów, ale incydenty z definicji są pojedyncze i przydarzają się w każdym kraju czy społeczności, nie stanowiąc bynajmniej o całości obrazu. Rzetelne i bezstronne studia porównawcze nad stosunkiem poszczególnych narodów i państw do diaspory Żydów rozproszonych po całym świecie na przestrzeni wieków to na pewno ważna dziedzina, której zarówno Polacy jak i Żydzi powinni się wspólnie poświęcić dla dobra wzajemnych relacji, już nie wspominająco  zwykłej uczciwości czy szacunku dla historycznej prawdy.

Jeśli natomiast chodzi o dzień dzisiejszy, to najciekawszym i jednym z najważniejszych dla mnie źródłem informacji na temat stosunku poszczególnych krajów i nacji do Żydów i Izraela pozostaje raport Universytetu w Tel Awiwie (Izrael) pt. ‘Antisemitism and Racism – Antisemitism Worldwide General Analysis’, czyli "Antysemityzm i rasizm - ogólna analiza antysemityzmu na świecie", gdzie na końcu każdego dorocznego raportu znaleźć można wykresy i tabele porównawcze pt. ‘VIOLENT INCIDENTS – BREAKDOWN BY COUTRY’, co oznacza: 'Incydenty z użyciem przemocy - Zestawienie według poszczególnych krajów’. I tutaj zaskoczenie – to właśnie w rzekomo najbardziej ‘postępowych’ i ‘tolerancyjnych’ krajach zachodnich czyli USA, Kanady, Australii i Europie Zachodniej notuje się corocznie najwięcej, bo po kilkadziesiąt w każdym kraju, wspomnianych antysemickich incydentów z użyciem przemocy, gdy tymczasem w Polsce i innych krajach Europy Środkowo-Wschodniej odnotowywane są tylko pojedyncze przypadki w ciągu całego roku roku.

Jednak opinia o Polsce jako rzekomo 'niezmiennie antysemickim kraju', nadal trwa. Dlaczego? Tak na ten temat ciekawie wypowiada się w rozmowie z portalem tvp.info prezes Fundacji 'From the Depths' Jonny Daniels: ‘ – Lewicowe, żydowskie media kontynuują ataki na Polskę i będą kontynuować pokazywanie Polski jako rasistowskiego kraju. Zarabiają na tym. Pomaga im to np. brać od Polski restytucje, co jest bzdurą. Społeczność żydowska w Polsce dostała kupę kasy za mienie żydowskie. Żydzi z całego świata mogą przyjechać z odpowiednią dokumentacją i dostać odszkodowanie. Polska musi wstać, być szczera i powiedzieć: „Back off!”. Zrobić to co my robimy.' (za: ‘Daniels: Lewicowe, żydowskie media atakują Polskę. Polska musi wstać i powiedzieć "Back off!" ‘).  Widać, że ataki na Polskę nie są bynajmniej polskim wymysłem, i bynajmniej nie są też jakimś rodzajem wspomnianego rzekomego bezsensownego polskiego „pierdolca na punkcie Żydów", tylko faktem potwierdzonym przez obywatela Izraela.

Sądzę, że warto rozpocząć analizę źródeł i przyczyn międzynarodowego antypolonizmu i polonofobii, a być może warto także rozważyć zaproszenie autorów Raportu "Antysemityzm i rasizm - ogólna analiza antysemityzmu na świecie", w celu poznania prawdziwej mapy antysemityzmu na świecie, a przy okazji także dla poznania metodologii badawczej izraelskich naukowców, która to metodologia pozwoliłaby na opracowanie naszego własnego dorocznego raportu pt. "Polonofobia i rasizm - ogólna analiza antypolonizmu na świecie".

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl