Czy poseł ma sumienie? Albo czy powinien je mieć? A może ma być jedynie automatem do głosowania? I tak jak mu każe, za przeproszeniem „klub partyjny”?  A  tak naprawdę to jego przewodniczący i jego 2-3  kolegów.  Ot, demokracja porozrywana na kawałki? A  sumienie posła:  tego niby całkowicie niezależnego, mającego swoje własne poglądy i je realizującego? A  może tego sumienia nie ma, ot to tylko taki zlepek komórek?  Uaktywnia się tylko ta na którą pozwolą partyjni guru. I już!  

A  gdzie za przeproszeniem demokracja?  A  my  obywatele Wolnej, Wspaniałej i Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, którzy tychże  posłów  wybraliśmy?  My to się już  zupełnie nie liczymy?  To przecież ten i ów poseł ma odpowiadać przed nami, a nie „samozwańczym” w tym wypadku i narzucającym swoje poglądy partyjnym dyktatorem, czy dyktatorami.

10 stycznia 2018 r. środa, ta „czarna środa” wyraźnie pokazała, że  demokracja i ta sejmowa i  ta wypełniana przez nas  obywateli i  wyborców może się jednak realizować. W  tak ważnej sprawie jak aborcja posłowie zagłosowali jak chcieli. Pardon,  dokładnie tak  jak im nakazywało sumienie?!

A jaki jest wynik obrony sumienia przez posłów?

-To nie rząd upadł, a opozycja upadła!-wołali członkowie opozycyjnych ugrupowań po głosowaniu!

Prędzej, czy później taki test przychodzi na każdego polityka. I każdą  partię. 10 stycznia 2018 r., gdy opozycja fatalnie „wyłożyła się” nazwano „czarną środą”. A był to raczej „czarny dzień” totalnej, z własnego nadania przecież, opozycji.

-Joanna Fabisiak, Marek Biernacki i Jacek Tomczak zostali wykluczeni z Platformy Obywatelskiej - poinformował rzecznik partii Jan Grabiec.

-Podkreślaliśmy, jak ważna jest obrona kompromisu aborcyjnego. Troje posłów nie posłuchało i takie są konsekwencje - skomentował z kolei szef partii Grzegorz Schetyna.

Konsekwencje? Przeciwko czemu? To poseł ma nie mieć wolnej woli?  A  sumienie?  Czy wydając taki nakaz szefowie klubu PO zdawali sobie z tego sprawę, że poseł może być niezależny. Bo taka jest  istota bycia parlamentarzystą.  I  to  jeszcze w takiej sprawie jak zgoda albo nie na aborcję?  Czy  interes  partyjny ma być nad wolnością sumienia posła? Myślę, że na ten temat należałoby podjąć długą i poważną dyskusję.

Wymienieni posłowie głosowali w środę przeciwko skierowaniu obywatelskiego projektu komitetu "Ratujmy Kobiety 2017" do dalszych prac sejmowych.

Sejmowa większość zdecydowała w środę, że projekt ten, zakładający liberalizację obowiązujących przepisów w sprawie aborcji, nie będzie procedowany. Czyli skończył się.

A propozycja Komitetu Obywatelskiego "Zatrzymaj Aborcję", zaostrzająca przepisy, trafiła natomiast do dalszych prac w komisji.

Podczas obu środowych głosowań klub Platformy podzielił się - zdecydowana większość głosowała za skierowaniem do dalszych prac pierwszego z projektów i odrzuceniem drugiego. Fabisiak, Biernacki i Tomczak głosowali odwrotnie - chcieli odrzucenia propozycji liberalizującej obecne prawo i dalszych prac nad projektem zaostrzającym obecne przepisy. Część posłów PO nie wzięło udziału w głosowaniach; większość z nich była obecna tego dnia podczas innych głosowań.

-Była dyscyplina, wprowadzona przez prezydium klubu i rekomendowana przez zarząd krajowy, głosowania za skierowaniem do komisji projektu umownie zwanego projektem Barbary Nowackiej i odrzucenia projektu zaostrzającego prawo aborcyjne. Troje posłów wyłamało się z dyscypliny - powiedział wcześniej szef klubu PO Sławomir Neumann.

Za odrzuceniem projektu "Ratujmy Kobiety 2017" głosowało 202 posłów, przeciw było 194, wstrzymało się siedmiu. Za tym, by projekt trafił do dalszych prac w Sejmie opowiedziało się m.in. 58 posłów PiS, w tym: prezes partii Jarosław Kaczyński, marszałek Sejmu Marek Kuchciński, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, były szef MON Antoni Macierewicz oraz szef MSWiA Joachim Brudziński.

-Żołądź to nie dąb, jajko to nie kura, a zygota, zarodek to zlepek komórek i nie jest dzieckiem-wołała z  sejmowej mównicy Barbara Nowacka.

Ale to przecież z tego „zlepka”  formuje się człowiek: ma  nogi, ręce, głowę, tułów. Czy to za nowa rewelacja i  to ogłaszana w Sejmie.  To w  którym momencie jest to zlepek? Jak się przerwie rozwój życia w nim? Co za szalone tezy z sejmowej mównicy?

Dyscyplina dyscypliną, zmuszanie partyjnych kolegów do określonego zachowania się zmuszaniem, ale to właśnie głosami  samej opozycji  doszło do odrzucenia projektu firmowanego przez Barbarę Nowacką.

I  to był największy numer „czarnej środy”!

Dlatego  jedna z posłanek .Nowoczesnej wykrzykiwała „To średniowiecze, a nie nowoczesność”!

Lider Platformy:

-Jest mi przykro, ale tutaj trzeba reagować w zdecydowany sposób, bo mieliśmy dyscyplinę i niestety troje posłów głosowało inaczej - głosowało za projektem radykalnie zaostrzającym ustawę antyaborcyjną. Nie można tego zaakceptować, stąd decyzja, jednogłośna decyzja zarządu" - dodał Schetyna.

I dalej przekonywał:

-Wczoraj cały dzień rozmawialiśmy, przekonywaliśmy, mówiliśmy jak ważna jest jednomyślność głosowania, jak ważna jest walka o kompromis antyaborcyjny. Trzech posłów nie posłuchało i to są konsekwencje.

Ładnie to się nazywa „konsekwencje”! Czy szefowie klubów partyjnych w parlamencie nie przesadzają? Po pierwsze:  jak można nakazywać posłom by łamali swoje własne sumienie (chodziło o aborcję, a nie inne uregulowania np.  dotyczące gospodarki).Po drugie: jak to ma  być, że  powszechne  wybory powszechnymi wyborami.  Ale jak trzeba będzie, dla zaspokojenia żądań szefów klubów, to poseł ma głosować „za”, nawet jak sam się z tym nie zgadza.

A  może  jednak ważniejsze jest, iż w ugrupowaniach politycznych są  żywe  dyskusje i  posłowie mogą wyrazić  swoje poglądy?  A  przede wszystkim nie łamać  własnego sumienia! Tyle  PO  stara się przekonywać, iż  to PiS chce, czy już nawet wprowadza dyktaturę. Tyle, że wciąż nie ma na to dowodów.

A  łamanie  poselskich sumień, nakazywanie im określonego zachowania się, nawet wbrew ich poglądom, przekonaniom, wreszcie  sumieniu. I jako „konsekwencja” wywalanie z partii. Czy to nie początek sejmodyktatury i to partii z „Obywatelska” w nazwie?

Panowie, przemyślcie konsekwencje swego radykalnego działania jeszcze raz!

 

                        Andrzej Dramiński








 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl