Opracowanie oparte jest na błędnych założeniach teoretycznych, zawiera rażące błędy metodologiczne i wyprowadza nieuprawnione konkluzje – to recenzja naukowa Sprawozdania ze stanu ochrony języka polskiego za lata 2016 -2017- Język informacji politycznej  Rady Języka Polskiego autorstwa  dr hab. Doroty Kubickiej, wykładowcy nieetatowego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednoznacznie krytyczna wobec „Sprawozdania” recenzja zbieżna jest ze stanowiskiem CMWP SDP opublikowanym 5 kwietnia b.r., w którym CMWP SDP zwróciło uwagę na jednostronność oceny Rady Języka Polskiego na temat „pasków” w „Wiadomościach” TVP i apelowało o ostrożność i rzetelność przy jej cytowaniu w mediach.

Rada Języka Polskiego, działająca przy Polskiej Akademii Nauk, przeanalizowała paski informacyjne „Wiadomości TVP” z lat 2016-2017 nazywając je „Sprawozdaniem o stanie ochrony języka polskiego”, przekazanym zgodnie z ustawowym obowiązkiem marszałkowi Sejmu w marcu b.r. Wg tego sprawozdania 75 proc. pasków informacyjnych „Wiadomości” TVP nie pełniło funkcji informacyjnej, tylko perswazyjną, kreacyjną i ekspresywną. „Sprawozdanie…” – mówiąc najłagodniej – to przykład perswazji, której ukrytym celem jest narzucanie odbiorcom określonego wzoru myślenia. Wykorzystuje technikę wpływu społecznego, jakim jest ciągle jeszcze autorytet naukowy oraz powszechną nieznajomość metodologii takich badań, uzasadniając „naukowo” uliczną tezę, że „język informacji politycznej psuje wyłącznie TVP” – czytamy w recenzji dr hab. Doroty Kubickiej. Czy Państwo mają świadomość, że takie konkluzje mogą służyć jako usprawiedliwienie dla napaści na dziennikarzy TVP i dalszej eskalacji niechęci wobec tych mediów ? – pyta medioznawca. Działania naprawcze w tej dziedzinie są naprawdę konieczne i pilne, ale muszą być oparte na raportach rzetelnych i obiektywnych – podsumowuje Autorka.

Źródło: CMWP SDP

Publikujemy poniżej całą recenzję dr hab. Doroty Kubickiej, którą przesłała ona do Rady Języka Polskiego, do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i do Redakcji Wiadomości TVP :

Szanowni Państwo,

Przez wiele lat prowadziłam na UJ przedmiot o nazwie „Psychologia wpływu mediów”, realizując liczne prace badawcze z tego zakresu. Znam więc doskonale warsztat, w którym się państwo posłużyli tworząc opracowanie pt. Sprawozdanie ze stanu ochrony języka polskiego za lata 2016 – 2017 – Język informacji politycznej. Moim zdaniem opracowanie to jest oparte na błędnych założeniach teoretycznych, zawiera rażące błędy metodologiczne, wyprowadza nieuprawnione konkluzje.

  1. Z punktu widzenia celu zawartego w tytule opracowania, czyli „stanu ochrony języka polskiego”, błędem jest analizowanie wyłącznie treści pasków. Paski (nieruchome) u dołu ekranu mają status tytułów zapowiadających określone treści. Dlatego, tak jak tytuły prasowe czy zapowiedzi radiowe, mają przyciągnąć uwagę użytkownika i muszą być mocno nasycone emocjonalnie pozytywnie lub negatywnie ! Dopiero analiza całego komunikatu pozwala stwierdzić, czy kryją się tam treści dyskredytujące, agresywne, kłamstwa itp. czy też jest to uzasadniona merytorycznie i właściwa krytyka. Język krytyki to zupełnie coś innego niż język agresji i dyskredytacji, co dobitnie wyjaśnia Mirosław Karwat w książce „O złośliwej dyskredytacji”. Krytyka jest absolutnie niezbędnym działaniem mediów, a Państwo swoim opracowaniem po prostu domagają się stępienia ostrza tej krytyki. Po co ? W czyim to jest interesie ? Państwa w ogóle nie interesuje, czy za krytycznymi opiniami stają jakieś fakty i zdarzenia, czy są one poparte jakimiś dowodami, czy też są wyłącznie czyimiś (czyimi ?) opiniami. Samo badanie wartościujących środków językowych nic tu nie wnosi. Należałoby przeanalizować całą argumentację, która wskazuje 1) czy język krytyki jest czy nie jest uzasadniony i 2) jaki to język. Ale to trochę trudniejsze zadanie …
  2. „Język informacji politycznej” to nie tylko paski, dlatego błędem jest nie tylko ograniczanie się do analizy samych pasków, ale także analizowanie tak skąpej próbki – 306 pasków z około 4000 dotyczących informacji politycznych (!) wybranych na podstawie arbitralnych decyzji autorów. Taki materiał nie jest reprezentatywny i budziłby zastrzeżenia nawet na poziomie pracy seminaryjnej/ magisterskiej, a co dopiero przy ogólnopolskim sprawozdaniu. Państwo nie zachowali tutaj nawet pozorów obiektywizmu, który zapewnia metoda losowania próbek .
  1. Konkluzje wyprowadzane na podstawie tak przeprowadzonej analizy są nieuprawnione, a tytuł sprawozdania nie odpowiada zawartości. Dlatego tytuł powinien być zmieniony, bo wprowadza odbiorców w błąd. Właściwy tytuł powinien brzmieć na przykład „Wartościujące środki językowe w wybranych paskach dotyczących polityki emitowanych podczas Wiadomości TVP w latach 2016 – 2017 w kontekście misji mediów publicznych”. I tyle. Wszelkie inne wnioski wyprowadzone na podstawie przedstawionych analiz są czystą publicystyką. Zwłaszcza kuriozalny jest wniosek o „zawłaszczeniu” (!) języka polskiego przez TVP, wyprowadzony na podstawie analizy 306 pasków emitowanych podczas Wiadomości.
  1. Wyjątkowo wąski kontekst opracowania, ograniczający się do analizy języka pasków(!) jednej(!) stacji telewizyjnej – wprawdzie bardzo starannej i wnikliwej, ale bez jakichkolwiek odniesień do innych porównywalnych mediów – nasuwa podejrzenia o stronniczość. Przecież „język informacji politycznej” zależy od wszystkich dystrybutorów komunikatów medialnych. Gdyby więc Państwu naprawdę zależało na ochronie języka polskiego, to przyjrzelibyście się także temu, co nadają inne stacje telewizyjne. W tym kontekście zdecydowanie zbyt obszerne fragmenty sprawozdania, odnoszące się do tzw. misji mediów publicznych są tylko parawanem, za którym kryją się intencje (moralnego) zdyskredytowania TVP i jej krytycznych opinii na tematy polityczne.

 Szanowni Państwo,

 „Sprawozdanie…” – mówiąc najłagodniej – to przykład perswazji, której ukrytym celem jest narzucanie odbiorcom określonego wzoru myślenia. Wykorzystuje technikę wpływu społecznego, jakim jest ciągle jeszcze autorytet naukowy oraz powszechną nieznajomość metodologii takich badań, uzasadniając „naukowo” uliczną tezę, że „język informacji politycznej psuje wyłącznie TVP”. Czy Państwo mają świadomość, że takie konkluzje mogą służyć jako usprawiedliwienie dla napaści na dziennikarzy TVP i dalszej eskalacji niechęci wobec tych mediów ? Działania naprawcze w tej dziedzinie są naprawdę konieczne i pilne, ale muszą być oparte na raportach rzetelnych i obiektywnych.

 dr hab. Dorota Kubicka

 Kraków 14 kwietnia 2019 r.

całość recenzji : recenzja Sprawozdania RJP D.Kubicka.UJ

Do wiadomości:

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich

Redakcja Wiadomości TVP

 

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl