Jako członek SDP odcinam się grubą krechą od apelu pani dr Jolanty Hajdasz, dyrektorki Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP do kierownictwa Telewizji Polskiej S.A. o przywrócenie do pracy redaktorów Michała Rachonia Krystiana Krawiela.

   Odcinam się zwłaszcza od stwierdzenia:Animacja, która stała się przyczyną tak dokuczliwej dla dziennikarzy kary, jest bowiem satyrą polityczną, posługuje się więc środkami wyrazu charakterystycznymi dla tego rodzaju gatunku wypowiedzi publicznej i ocenianie jej wymowy wg kryteriów dziennikarskiej publicystyki jest błędem”.

   W mojej ocenie wyemitowanie tej animacji nie tylko było błędem, było zbrodnią, że strawestuję Talleyranda.

   Animacji nie widziałem w programie red. Michała Rachonia. Dowiedziałem się o niej z Internetu. Najpierw zobaczyłem zdjęcie i samo zdjęcie wzbudziło we mnie obrzydzenie. Gdy następnie obejrzałem animację, obrzydzenie zamieniło się w odruch wymiotny. Zaznaczę, że nie zauważyłem banknotu z gwiazdą Dawida i prezydentem Lechem Kaczyńskim. O tym banknocie dowiedziałem się później, też z Internetu.

   Tuż przed emisją tej animacji wicepremier Piotr Gliński oskarżył opozycję o "goebbelsowskie metody". Powiedział w wywiadzie: „Tak, jak w Trzeciej Rzeszy wdrukowywano narodowi niemieckiemu negatywne znaczenie przymiotnika „żydowski”, tak dziś ma być odbierany przez ludzi przymiotnik „pisowski”. PiS ma być jak Żyd Süss (bohater antysemickiego, nazistowskiego filmu-red.) z tamtej propagandy” – mówił minister.

   Pytam, Koleżankę Dyrektor Centrum a wraz z nią Koleżanki i Kolegów Zarządu Głównego SDP: czym była emisja w publicznej telewizji, w czwartek 10 stycznia, na 3 dni przed finałem WOŚP, tej animacji pani Barbary Pieli? Czy wprost wzorcowo nie odpowiadała ona „propagandzie w stylu goebbelsowskim”?! Plastelinowe kukiełki Hanny Gronkiewicz-Waltz i Jerzego Owsiaka budziły odrazę. Cała jego działalność jako prezesa fundacji WOŚP została sprowadzona do nabijania kabzy politykom opozycji, których symbolizowała HGW. Jakbym oglądał scenę z filmu „Kler”, jak księżą nabijają sobie worki datkami wiernych. Ta sama poetyka i ta sama wymowa.

   Uważam, że Jerzy Owsiak, jako prezes fundacji WOŚP, wykorzystał zdobyty na pięknej, szlachetnej idei kapitał społeczny do działalności politycznej i dzielenia społeczeństwa. Natomiast nic mi nie wiadomo, by organy ścigania czy skarbowe postawiły mu jakikolwiek zarzut defraudacji pieniędzy ze składek na WOŚP. Mimo oskarżeń Matki Kurki, mimo tylu instytucji, jak CBA, CBŚP, KAS, prokuratura, jak dotąd żadna z nich nie wszczęła żadnego postępowania w sprawie nieprawidłowości w finansach fundacji. Jak więc można w państwie prawa emitować takie fałszywe oskarżenie na antenie telewizji publicznej i teraz zasłaniać się tym, że to była tylko satyra?!

   Owszem, Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, odniósł się do protestów po emisji tej animacji, pisząc na Twitterze: „Szanowni Państwo, dyrekcja Telewizyjnej Agencji Informacyjnej stanowczo potępia powielanie antysemickich stereotypów. Nie ma na to zgody. Dlatego wobec osób odpowiedzialnych za incydent w ostatnim programie „Minęła 20” zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje”.

   Wnoszę z tego wpisu, że gdyby nie sprawa banknotu, to reakcji mogłoby nie być. Zaiste prezes Jacek Kurski miał ogromne szczęście, że na tej estradzie w Gdańsku nie stał Jerzy Owsiak tylko Prezydent Paweł Adamowicz, gdyż emisję tej animacji prokurator musiałby wówczas potraktować jako podżeganie do zabójstwa.

   Programów publicystycznych obu stacji TVP i TVN nie oglądam, gdyż na samym początku „dobrej zmiany” w mediach publicznych przekonałem się, że obie strony uprawiają „mowę nienawiści”, tyle tylko, że „Fakty” robią tę „mokrą robotę” w białych rękawiczkach, a „Wiadomości” i TVP Info przy pomocy kijów bejsbolowych.

   Jednak w poniedziałek 14 stycznia zrobiłem wyjątek, gdyż zamordowanie prezydenta Gdańska w tak spektakularny sposób było dla mnie wstrząsem i miałem świadomość ogromnej wagi tego wydarzenia dla państwa i narodu. Było bardzo istotne w tym momencie szoku, gdy znaleźliśmy się na beczce prochu, by nie doszło do rzucenia iskry. Ogromna odpowiedzialność spoczęła więc na władzach państwa, liderach partii politycznych i mediach. Dlatego o 19.00 włączyłem „Fakty” TVN, a później obejrzałem „Wiadomości”. Po zobaczeniu materiału w „Wiadomościach", w którym zacytowano tylko i wyłącznie wypowiedzi polityków opozycji, jako przykłady „mowy nienawiści” było dla mnie oczywiste, że została przekroczona kolejna granica, że prezes Jacek Kurski chce podpalić polski dom!

   Po emisji „Wiadomości” 14 stycznia chciałem napisać: „Halo, Koleżanki i Koledzy z Foksal, obudźcie, zajmijcie stanowisko w tej sprawie”, ale odciągnęła mnie nagła sprawa rodzinna (byłem w podróży). W niedzielę 20 stycznia wróciłem i dowiedziałem się z „Gazety Wyborczej”, że obudziła się Koleżanka Dyrektor Centrum, chociaż lepiej by było dla niej i dla SDP, by spała dalej.

   Już na Zjeździe Programowym SDP w 2018 roku zgłosiłem projekt uchwały o odwołanie w trybie pilnym prezesa Jacka Kurskiego. Zresztą przepisałem prawie dosłownie uchwałę podjętą przez Walne SDP w sprawie odwołania ówczesnego prezesa TVP Juliusza Brauna. Moja uchwała nie została poddana pod głosowanie.
PiS nie potrzebuje „totalnej opozycji”, by przegrać wybory i to z kretesem. Załatwi to za nią prezes Jacek Kurski. Bawcie się dalej na „Titanicu”.

Adam Socha

*****

Komentuje Witold Gadowski, wiceprezes SDP:

   W oświadczeniu Kolegi Sochy jest więcej emocji aniżeli racjonalnych sądów. Tak jest zresztą z całą dyskusją polityczną w naszym kraju i to jest jej wielka wada. Ale opowiadam się za publikacją takich oświadczeń, ponieważ Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich nie jest organizacją partyjną i polityczną. Członkowie SDP mają różne poglądy i mają wolność ich wyrażania. Uważam, że to oświadczenie powinno otworzyć dyskusję, która na pewno nam się przyda.

*****

Od redakcji: Zapraszamy Koleżanki i Kolegów z SDP do dyskusji na ten temat.

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl