Ukazała się książka z filmem dokumentalnym „Powrót”, w reżyserii Jolanty Hajdasz, który opowiada o arcybiskupie Antonim Baraniaku, metropolicie poznańskim w latach 1957-1977.  Po przeczytaniu tekstu i obejrzeniu obrazu nasuwa się konkluzja, że najgorsze zło, wielka tragedia, ogromne cierpienie, po coś istnieją.

   „Powrót” jest najnowszą realizacją dziennikarki i dokumentalistki, która za film „Żołnierz Niezłomny Kościoła” zdobyła Grand Prix na V Ogólnopolskim Festiwalu Filmu Niezależnego „OKNO”.

Niezwykły, cichy, skromny

   Przychodzi mi na myśl pouczenie św. Pawła w Liście do Rzymian: „zło dobrem zwyciężaj”, jakże adekwatne do prezentowanej w filmie postaci niezwykłego, a jednocześnie cichego, skromnego, właściwie niewidocznego księdza arcybiskupa Antoniego Baraniaka, którego, w 40. rocznicę śmierci, nazwano Żołnierzem Niezłomnym Kościoła.

   Przepiękne zdjęcia Poznania, Rzymu, Krakowa, Warszawy, Komańczy, a nawet wsi Marszałki i innych, znakomita muzyka, poruszający śpiew, łagodzą wstrząsające wypowiedzi, jak chociażby tę, Barbary Zawieja, córki Ludwika Baraniaka, brata abp. Antoniego Baraniaka: „Arcybiskupa Baraniaka w więzieniu trzymano nieruchomo pod kapiącą na głowę wodą, po kilku godzinach każde spadnięcie takiej kropli w to samo miejsce na głowie jest przeżywane, jak uderzenie obuchem”.

   Trzymano go nago w szambie, wyrywano mu paznokcie, licząc, że się złamie, bo był przecież sekretarzem prymasa kard. Augusta Hlonda, a po jego śmierci dyrektorem sekretariatu prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego. Aresztowano go tej samej nocy, co kardynała Wyszyńskiego (25/26 września 1953 roku), ale to on, a nie Wyszyński, trafił do największej katowni więźniów politycznych, do więzienia przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie.

Przerwali milczenie po sześćdziesięciu paru latach

   W filmie nie ma jednak scen drastycznych. Są za to wzruszające świadectwa wielu ludzi, którzy, ujawniają prawdę, przerwali milczenie po sześćdziesięciu paru latach. Niewiarygodne, że żyliśmy w takim kraju, gdzie tajemnice zabierało się do grobu. „Jeśli ktokolwiek dowie się, gdzie przebywa bp Baraniak, to wywiozą go w takie miejsce, że nikt go nie znajdzie” – wspominał „przykazanie ubeków” Eugeniusz Kosiel, emerytowany organista w Marszałkach. Opowiadał też o tym, jak w środku srogiej zimy, służby bezpieczeństwa przywiozły do Marszałek bp. Baraniaka tak zamarzniętego, że trzeba było go wnosić w pozycji siedzącej, w takiej, w jakiej wyjęto go z milicyjnej „suki”. Wszyscy myśleli, że tej podróży z Warszawy nie przeżyje, a jednak Pan Bóg miał inne plany wobec duchownego.

   Przejmujące świadectwa o człowieku bohaterze, symbolu kapłaństwa, którego nic nie potrafiło złamać. Gdyby uległ, zaczął mówić, kardynał Wyszyński nie wróciłby do Warszawy, a przecież chodziło o to, aby zniszczyć prymasa Polski, a przede wszystkim zniszczyć Kościół katolicki w Polsce. Bez prymasa Wyszyńskiego, nie byłoby kardynała Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II, i nie byłoby polskiego świętego w najnowszej historii świata.

Bez agresji i nienawiści

   Urodził się w Sebastianowie w 1904 roku, około 70 km od Poznania. Zmarł w 1977 roku w Poznaniu. „To był cichy i pokornego serca człowiek, dla mnie taki wzór. Niby postać niewielka, patrząc na niego, natomiast niezwykle silny” – opowiadał Rafał Lusina, miłośnik motocykli i inicjator I Motocyklowego Rajdu im. Arcybiskupa Antoniego Baraniaka.

   „Ksiądz Baraniak był człowiekiem wielkiego serca, uczucia, przyjaźni, to była osoba, której wszystko można było powiedzieć, można mu było zaufać”.(…) „Czuję, że będzie święty”(…) – to jedynie fragmenty wypowiedzi osób, które go znały. Jest wśród nich prof. dr hab. Henryk Tritt, s. Maria Józefa od Jezusa ze Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Bosych w Poznaniu i wielu innych.

   Na płycie nie ma akcentów agresji czy nienawiści. Za to jest ukazana niezwykła pokora i wielka siła wiary człowieka, który przeszedł piekło. Stare fotografie, fragmenty starych taśm dokumentują postać odważną, do której wszyscy się garnęli. Ten film przedstawia prawdziwego bohatera, symbol kapłaństwa w Polsce. W dobie nienawiści do Kościoła, do chrześcijaństwa, do prawdy, do odwiecznych wartości, aż nie chce się wierzyć, że są ludzie, którzy potrafią przeciwstawić się poprawności politycznej, obyczajowej i pokazać to, co jest piękne, a nie błyszczące.

   „Powrót” jest kontynuacją dwóch, wcześniej zrealizowanych przez Jolantę Hajdasz, filmów: „Zapomniane męczeństwo” i „Żołnierz niezłomny Kościoła”.

***

   Film, nagrany na płytę DVD, ukazał się, wraz z książką pod tym samym tytułem, bardzo ładnie wydaną, ilustrowaną, w twardej okładce, gdzie umieszczono czarno - białą fotografię, przedstawiającą trzech najważniejszych duchownych Kościoła w Polsce: Stefana Wyszyńskiego, Antoniego Baraniaka i Karola Wojtyły, poniżej znamienny napis: „Żeby pokazać Prawdę trzeba pokazywać Bohaterów”.

   Dystrybucją filmu na DVD, wraz z książką, zajmuje się Fundacja im. Arcybiskupa Antoniego Baraniaka w Poznaniu (j.hajdasz@post.pl). Cena kompletu 35 zł.

Maria Giedz

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl