Gdy w Polsce w latach 30. ubiegłego stulecia wkraczała na scenę telewizja, nikt nie mógł jeszcze przewidzieć, jakie wstrząsające konsekwencje niesie ze sobą ta techniczna nowinka. Często mówimy, że telewizja to nasze okno na świat. Tymczasem każdy, kto związał swoje życie zawodowe z telewizją, widzi zwierciadło, które pokazuje nas samych oraz okoliczności, w których przyszło nam żyć.

Czy jest to krzywe zwierciadło, czy też wiernie pokazuje świat, który się w nim przegląda? To pozostawię indywidualnej ocenie.

Jest rok 1935. W Dziale Telewizji Państwowego Instytutu Telekomunikacyjnego w Warszawie rozpoczynają się intensywne prace badawcze. Pod kierunkiem prof. Janusza Groszkowskiego inż. Lesław Kędzierski rozkłada obraz na sygnały elektryczne, a do ich odbioru używa kineskopu. Równocześnie w Biurze Studiów przy Polskim Radiu powstaje nadajnik telewizyjny.

Czarne aksamitki i białe gorsy

Zaledwie trzy lata później widzimy już efekty tych działań. Na najwyższym wówczas budynku w Warszawie – gmachu Towarzystwa Ubezpieczeń „Prudential”- zostaje umieszczona 27-metrowa antena o zasięgu 30 km. 5 października 1938 r. ta aparatura posłuży do pierwszej telewizyjnej transmisji. Nie jest to ani news, ani show. To polski film „Barbara Radziwiłłówna”.

Dominujące wówczas medium - prasa- zatroskana o losy telewizji podejmowała interesujące tematy: „… w telewizji wykonawca musi być ucharakteryzowany w najsilniejszych kontrastach czarno-białych. Zarost będzie czerniony, twarz silne pudrowana, wargi czarne. O żadnych strojach kolorowych nie może być mowy, suknia musi być śnieżno-biała, przybrana co najwyżej czarnymi aksamitkami. Panowie na czarno przy białych gorsach…”(Antena 1936, nr 24).

Prace badawcze nadal toczyły się z dynamiką godną nowej technologii. Pierwsza, polskiej konstrukcji, kamera telewizyjna miała być wykorzystana w pierwszym studiu telewizyjnym już… w 1940 r. Od roku 1941 miała się rozpocząć regularna emisja programów telewizyjnych…

"Radio z lufcikiem"

15 grudnia 1951 r. Wystawa „Radio w walce o pokój i postęp”. Eksperymentalny program telewizyjny emitowany na sześciu odbiornikach, studio oddzielone od widowni szklaną szybą. Inauguracyjny program: tańczy zespół baletowy Operetki Warszawskiej, śpiewają Tadeusz Olsza, Zbigniew Bogucki, Alina Janowska i Jerzy Michotek, Wiech czyta swój felieton o „radiu z lufcikiem”, a Ramigiani daje pokaz czarnej magii.

Otwartą przez cały rok wystawę zwiedziło ponad 100 tys. osób.

Pokazano 300 programów z udziałem 160 wykonawców. Występy estradowe, fragmenty sztuk teatralnych: „Świętoszek „ Moliera, „Intryga i miłość „ Szillera, „Szczęście Frania” Perzyńskiego. Zaproszeni do studia rysownicy tworzyli karykatury artystów i zwiedzających. Pojawiła się nawet satyra polityczna.

Tej prezentacji przekazu obrazu na odległość towarzyszyła oczywiście dyskusja na łamach prasy z ideologicznym tłem. „Dzięki badaniom nad telewizją, nie tylko w jej ojczyźnie Związku Radzieckim, ale i na całym świecie, może ona obok rozrywki służyć celom praktycznym, ułatwiać pracę uczonym, nurkom, hutnikom i innym pracownikom przemysłu...”.

Żywy prompter

Doświadczalna Stacja Telewizyjna nadała pierwszy program 25 października 1952 r. Można go było obejrzeć na 24 odbiornikach marki „Leningrad” w świetlicach największych zakładów pracy. W listopadzie1952 wyemitowano pierwszą telewizyjną inscenizację teatralną : fragmenty „Lalki” Prusa z Niną Andrycz w roli głównej, oraz spektaklu „Król i aktor” Romana Brandsteattera. Już na początku 1953 r. wyemitowano pierwszy program dla dzieci.

W styczniu 1953 r. Przewodniczący Komitetu ds. Radiofonii Romuald Radomski powołał Samodzielną Redakcję programu Telewizyjnego. Pierwszym szefem polskiej telewizji zostaje przedwojenny dyrektor Rozgłośni Polskiego Radia we Lwowie – Juliusz Petry. Jednak już 1 kwietnia tego samego roku zastępuje go na tym stanowisku Eugenia Brunowa.

W 1954 r. przy Placu Wareckim (obecnie Plac Powstańców Warszawy) instaluje się telewizja. Na 16 piętrze hotelu „Warszawa” umieszczone zostają urządzenia nadawcze. Dokładnie w tym samym miejscu, gdzie eksperymentowano z telewizją przed wojną.

Atmosferę tworzenia programu( oczywiście tylko „na żywo”, nie było jeszcze możliwości jego rejestrowania), dobrze oddaje anegdota. Znany francuski reżyser Rene Clair ( „Pod dachami Paryża”) obserwował pracę ekipy w warszawskim studiu. Tak się złożyło, że był to akurat występ parodysty i brzuchomówcy Jana Gałązki. Młoda dziewczyna, inspicjentka pełzała u stóp aktora, pełniąc rolę „żywego promptera”. Można sobie tylko wyobrazić, jaka była atmosfera na planie. Reżyser uznał potem, że „nikt w Polsce nie traktuje telewizji poważnie”.

Chyba właśnie dzięki temu, że także władze partyjne nie traktowały tego nowego medium zbyt poważnie, w pierwszej, a nawet drugiej dekadzie istnienia telewizja nie była poddana tak silnej politycznej presji, jak to bywało później.

Teatr z "Kobrą"

„Telewizja w Polsce rozpoczęła się od teatru. Najpierw stała się fenomenem artystycznym, a dopiero potem informacyjno-publicystycznym”( Grzegorz Lasota, z posiedzenia Rady Programowej 1959r.) Rzeczywiście pod koniec lat 50. formy dramaturgiczne wypełniały 20 procent czasu antenowego. W drugiej połowie lat 50. Teatr Telewizji był w stanie wyprodukować czterdzieści premier rocznie. Scenografowie pracowali pod fachowym okiem profesora Jana Marcina Szancera.

W 1956 r. naczelnym reżyserem został Aleksander Bardini. Spektakle teatralne reżyserowali : Konrad Swinarski, Adam Hanuszkiewicz, Tadeusz Łomnicki. Repertuar : „Ballady i Romanse” Adama Mickiewicza, „Żona modna” Ignacego Krasickiego, a poza tym : Wiktor Hugo, Theodore Dreiser, Konstanty Ildefons Gałczyński, Bertold Brecht, Ernest Hemingway, Ksawery Pruszyński. Teatr Telewizji po raz pierwszy wyszedł w plener w 1957 r. Adam Hanuszkiewicz zrealizował w ten sposób spektakl wg Marka Hłaski „Dwaj mężczyźni w drodze”.

Teatr poniedziałkowy(aktorzy mieli wolne w teatrach, a program był „na żywo”), nie był jedyną scena teatralną w telewizji. Estrada Poetycka, Telewizyjne Studio Literackie, Młodzieżowy Teatr Telewizji, Teatrzyk dla przedszkolaków, no i oczywiście Teatr Sensacji, kultowa „Kobra”.

Sieć ośrodków

Fenomenem było tworzenie się telewizji w ośrodkach. Już 30 kwietnia 1956 r. powstał Warszawski Ośrodek Telewizyjny. W tym samym momencie powołano na stanowisko Przewodniczącego Komitetu ds. Radiofonii  „Polskie Radio” Włodzimierza Sokorskiego. Pierwszym programem WOT była transmisja akademii pierwszomajowej. Pierwsza gazeta telewizyjna – Telewizyjny Kurier Warszawski ruszył w listopadzie 1958 r.

Uchwała rządu z 1955r. gwarantowała jeszcze powstanie ośrodków w Łodzi, Krakowie i Katowicach. Podstawą miało być wykorzystanie łódzkiego środowiska filmowego, krakowskiej tradycji teatralnej oraz katowickiego środowiska robotniczego.

Pierwszym spektaklem w łódzkiej telewizji była inscenizacja „Sędziów” Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Gustawa Wernera. Już w karnawale 1957 Jerzy Antczak i Tadeusz Worontkiewicz wystawili „Rewię noworoczną”.

Sygnał Telewizji Katowice dotarł do lokalnej widowni w 1957 r. w Święto Barbórki. Pierwszy szef tej stacji, dziennikarz radiowy Janusz Korczyński, emitował w 70 proc. własny program, w tym cykle takie jak: „Książka, którą warto przeczytać”.

W Krakowie organizacje społeczne, inżynierowie specjaliści, a także władze administracyjne utworzyły społeczny komitet do budowy Telewizji Kraków. Pieniądze pochodziły z publicznej zbiórki i wpływów z gry liczbowej „Lajkonik”. Pozostałe ośrodki powstawały spontanicznie, dzięki eksplozji inicjatyw społecznych. We Wrocławiu zaczęto zbierać społeczne i publiczne środki w 1957 r., a już w rok później ruszył lokalny program.

W Gdańsku Społeczny Komitet Budowy Telewizji powstał w 1956 r. Program ogólnopolski i lokalny pojawił się na ekranach trzy lata później.

Przeciw prostactwu...

Już od samego początku ośrodki broniły się przed ingerencją centrali. Korzystając ze swobody, jaką dawała emisja „na żywo”, notorycznie przekraczano limity przeznaczone dla emisji lokalnych. Tak było na przykład w Katowicach. Natomiast Poznań pod pretekstem złego odbioru programu centralnego często przechodził na własne fale. Jedynym środkiem dyscyplinującym były limity finansowe.

Na III Zjeździe PZPR w1959 r. rozgromiono siły rewizjonistyczne i skrytykowano program telewizyjny za elitarno-artystyczny charakter. Biurokracja partyjna nie mogła się doczekać magnetycznego zapisu programu, stosowanego na większą skalę. Telerekording stał się technicznym partnerem cenzury.

Starsi Panowie po raz pierwszy wystąpili na antenie w październiku 1956 r. Wspomnienia Jeremiego Przybory: „przyświecała mi idea rozerwania się, zabawienia siebie i naszych odbiorców przez oderwane od szarej, nudnej, brzydkiej codzienności, od panoszącego się wśród nas prostactwa…”

CDN

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl