Dobrowolne wpychanie się do ciupy należałoby uznać za akt masochistyczny na własnym ciele. Dać się zamknąć w garażu lub piwnicy, bez okien z klamką – jak w domu wariatów – jedynie po drugiej stronie drzwi w dodatku płacąc za to – zrozumieć trudno.

            Z zachodu wwożą do naszego pięknego kraju odpady komunalne i chemiczne a ochroniarzom środowiska to nie śmierdzi.

            Podnosi się podatki krajowym producentom życionośnych rodzimych soków, a przekupne urzędasy w zarękawkach zachodzą w głowę jakby tu urozmaicić naszym dzieciom paletę płynów odżywczych naćpanych chemią. Bezwstydni lobbyści biegają bezkarnie po sejmowych korytarzach i mają dostęp do ucha parlamentarzystów łatwiejszy niż dziennikarz. Jest super. Ściągajmy od obcych wszystko co tam wymyślą. Nawet jeśli jest to głupie i niebezpieczne.

„Escape”. Tysiąc stu cwaniaczków odcina kupony. Głupota jak szmira jest nieśmiertelna. Zamykają się w roomach dzieciaki, które też chcą być trendy.

            Strażacy biegają teraz z wywieszonymi jęzorami po tych przybytkach „kultury” i „nauki”. Dopiero gdy doszło do tragedii wyważono wrota i przestano udawać, że nie można tego było zrobić wcześniej ze względu na prywatność i wolność obywatelską.

            Jak zwykle władza widzi winę tylko po jednej stronie. Dostojnicy ustawili się rządkiem przed oczami narodu i opowiadają groźnie co teraz zrobią. A róbcie! Choć już w pierwszym komunikacie wygłoszonym przed kamerami dowiedzieliśmy się, że na ok 700 skontrolowanych przybytków w 400 stwierdzono uchybienia związane z bezpieczeństwem dróg ewakuacyjnych, a zamknięto... jedynie trzynaście.

            Władza administracyjna nie jest z Bożego namaszczenia i podlega krytyce a nawet wymianie. Władza ma obowiązek chronienia ludzi nie tylko przed bandytą, ogniem i powodzią ale także musi dbać o tych, którzy przez naiwność, brak wiedzy i ochrony prawnej ładują się w kłopoty. Niestety pazerni reklamożercy zrobią wszystko – nakłamią i wynajmą ludzi opiniotwórczych do łgania i wciskania kitu. Ci, którzy ten chłam serwują ograniczają się do stwierdzenia, że za ową treść odpowiedzialności nie biorą. Biorą za to pieniądze – jak np. za reklamę piwa przy transmisjach sportowych(!).

            W kretyńskie fundusze, frankoidalne pożyczki zostali wpuszczeni nasi obywatele. Nie zostali ostrzeżeni, a teraz są pozostawieni tragicznemu losowi.

            Tragedia koszalińskich dziewczynek, to już nie dzwonek, a dzwon. Do Polski, bezkarnie płynie rzeka narkotyczna. To u nas producenci dopalaczy zakpili sobie niedawno w żywe oczy z byłego tchórzliwego premiera. W naszym kraju na okrągło działają pogotowia alkoholowe -na każdym ulicznym rogu w wielkich miastach. Pijani kierowcy w każdy weekend łapani są tysiącami ale bez odstraszających, skutecznych konsekwencji.

            Drodzy władcy od tych problemów nie da się escape. Nie załatwicie ich także przez telewizję i konferencje prasowe, choćby najbardziej elokwentnych dżentelmenów.

Do roboty! Pomożecie? I to szybko! Bo skończycie tak jak ten, który wołał pomocy i się nie doczekał.

Stefan Truszczyński

Udostępnij
Komentarze
Disqus

Poprzednia wersja portalu SDP.pl, dostępna pod adresem: http://old.sdp.pl